REKLAMA
REKLAMA

Euro 2016: Włochy vs Hiszpania

dodał: Tomasz Lubczyński  |  źródło: Euro2016.goal.pl  |  27.06.2016 14:24
1 lipca 2012 roku, Stadion Olimpijski w Kijowie. W finale Mistrzostw Europy Włosi zostają rozniesieni przez Hiszpanię, która zapisała się tym samym w historii jako pierwsza ekipa, która obroniła tytuł na Starym Kontynencie. Niemal cztery lata później drużyny spotykają się ponownie, tym razem na Stade de France już w 1/8 finału. Zemsta, awans na przekór krytyki z jednej strony kontra gęsta atmosfera w drużynie z drugiej. Poniedziałek przynosi mecz, który Zinedine Zidane ochrzcił już przedwczesnym finałem.

FAZA GRUPOWA

Włosi zaskoczyli wszystkich krytyków i rozpoczęli walkę na Euro od pokonania faworyzowanej Belgii. Podopieczni Antonio Conte pokazali doskonałą grę skrzydłami, a jednocześnie żelazną defensywę, która do spółki z Buffonem nie dała sobie wbić bramki. Komplet zapewniły natomiast gole Giaccheriniego i Pelle.



Później miało być już z górki, ale o ile z Belgią Włosi pokazali doskonałą pierwszą połowę i przyzwoitą drugą, to ze Szwedami wróciła przeciętność, którą kibice Azzurrich pamiętali z eliminacji do Euro. Wynik też był podobny, bo ostatecznie Eder dał komplet punktów trafieniem w 89 minucie.



Ostatni mecz grupowy nie miał już większego znaczenia dla Włochów, którzy zapewnili sobie wcześniej pierwsze miejsce w grupie E. Na Irlandię wyszli rezerwowym składem i zemściło się to porażką 0:1 i awansem rywala z trzeciego miejsca.



Nie zmieniło to jednak losu Azzurrich, w 1/8 finału czekała na nich Hiszpania. Obrońcy tytułu w pierwszym występie na turnieju męczyli się bardzo długo przeciwko Czechom, których raz za razem ratował Petr Cech. W końcu La Furia Roja zdołała wbić piłkę do siatki i zdobyć trzy punkty dzięki Gerardowi Pique.



Następnie przyszła potyczka z Turcją, która okazała się spacerem i wygraną 3:0. Dublet zaliczył wówczas Alvaro Morata, gola dołożył Nolito. Sześć punktów po dwóch kolejkach zapewniło drużynie Del Bosque awans do najlepszej szesnastki, ale o pierwsze miejsce przyszło im jeszcze powalczyć.



Niewiele gorzej radziła sobie bowiem Chorwacja, która do meczu z Hiszpanią podchodziła ze stratą dwóch punktów do lidera grupy. Remis promował więc podwójnych Mistrzów Europy, ale rywal postanowił pokrzyżować plany i zwyciężył 2:1. Choć wynik otworzył ponownie Morata, to wyrównał Kalinic, a komplet zdobył Ivan Perisic. W międzyczasie Sergio Ramos nie trafił jeszcze karnego.



DRABINKA PUCHAROWA

Obie ekipy są ofiarami swojej postawy w fazie grupowej. Włochom poszło zbyt dobrze, Hiszpania pokutuje za oddanie pierwszego miejsca Chorwatom. Sprawiło to nie tylko powtórkę finału z 2012 roku już w 1/8 finału, ale również możliwość spotkania w dalszych fazach Niemców, Francuzów, czy Anglików.

Gdyby którakolwiek z drużyn trafiła do drugiej połowy drabinki, to rywala z najwyższej półki spotkaliby dopiero około półfinału, względnie 1/4. Gdyby oba zespoły znalazły się po tej samej stronie rozpiski pucharowej, to rewanż za 2012 rok miałby miejsce najwcześniej właśnie w przedostatnim meczu turnieju.

PROBLEMY

Problemem Włochów jest atak, wciąż trzeba go uważać za najsłabszą formację ekipy Antonio Conte. Poza meczem z Belgią i fragmentami z dwóch pozostałych pojedynków, przednia formacja nie zachwycała i nie chodzi wcale o same nazwiska.

Włosi pokazali wielką piłkę tylko w pierwszym meczu Euro, a i to nie w całości. Jedynie obrona spisuje się bez zarzutu cały czas. Nie można brać pod rozwagę oczywiście meczu z Irlandią, gdzie nie grali Buffon czy Chiellini.

Z drugiej strony również nie jest różowo. Mecz z Chorwacją pokazał, że Hiszpania jest do pokonania. Tym mocniej uwidacznia to skład Chorwatów na ten pojedynek - brakowało kilku ważnych piłkarzy, trener rywala zastosował rotację. Del Bosque wystawił najmocniejszy skład licząc na górną, łatwiejszą połowę drabinki pucharowej.

Jak było, wiemy wszyscy. Podobnie jak każdy zdaje sobie sprawę z nie najlepszej atmosfery w drużynie z Półwyspu Iberyjskiego. Pierwszą oznaką był Pedro, który pożalił się mediom odnośnie swojej pozycji w składzie. Skrzydłowy przyznał, że nie ma sensu, by jechał na Euro tylko po to, by robić atmosferę.

Później oczywiście przyszły wyjaśnienia, przeprosiny, ale niesmak pozostał. Inną wątpliwą sprawą jest postawa Ikera Casillasa. Bramkarz FC Porto miał odmówić występu przeciwko Chorwacji. Nie zostało to jednak potwierdzone, ale gdyby było prawdą, to jak na dłoni mielibyśmy kolejny dowód na problem u Hiszpanów.

NAJJAŚNIEJSZE PUNKTY

To, co ma rzekomo szwankować u obrońców tytułu, u Włochów ma się doskonale. Cała drużyna na każdym kroku podkreśla, że są jednością i świetnie czują się w swoim towarzystwie. Wspominana już atmosfera poniosła Italię do zwycięstwa w grupie E, ale na triumf złożyło się więcej czynników.

Przede wszystkim, Włosi wciąż są ekipą wielkich meczów. Podobnie jak z Niemcami na poprzednim Euro, tak z Belgami przed kilkunastoma dniami. Azzurri potrafią zmotywować się w najważniejszych momentach i bezsprzecznie podobnie będzie w poniedziałek.

Gdyby trzeba było wymienić jednego piłkarza i formację, to nikt nie będzie zdziwiony, gdy napiszę o obronie i Leonardo Bonuccim. Italia ma najmocniejsza defensywę na Euro, najbardziej zgraną również. Prym wiedzie w niej z cała pewnością wyżej wymieniony, który nie tylko w destrukcji, ale również przy rozgrywaniu piłki pokazuje niekwestionowaną jakość.

Hiszpania ma po swojej stronie przede wszystkim Andresa Iniestę. Pomocnik Barcelony wciąż czaruje niemożliwymi podaniami i ciągnie ekipę Del Bosque na turnieju. Oczywiście nie jest kompletnie osamotniony - rozstrzelał się Alvaro Morata, który przewodzi w klasyfikacji strzelców Euro.

Jeśli tylko obecny jeszcze Mistrz Europy przezwycięży złą atmosferę (być może napędzaną głównie przez media), to personalnie jest to drużyna na półfinał/finał turnieju we Francji.

HISTORIA

Do tej pory obie ekipy spotykały się 34-krotnie i najczęstszym wynikiem był remis. Podziałem punktów kończyło się aż 14 pojedynków, zarówno Włosi, jak i Hiszpanie wygrali po dziesięć razy. W meczach o stawkę Hiszpania po raz pierwszy rozbiła Włochów przed czterema laty. Mowa oczywiście o podstawowym czasie gry, łącznie Włosi zwyciężali czterokrotnie, w sześciu przypadkach byliśmy świadkami remisu.

Jeśli dochodziło już do rzutów karnych, to zawsze lepsi byli Hiszpanie. Tak w ćwierćfinale Euro 2008, gdy u Włochów pomylili się De Rossi i Di Natale, jak i pięć lat później w Pucharze Konfederacji. Wówczas jako jedyny gola nie strzelił Leonardo Bonucci. Warto dodać, że w obu meczach podczas podstawowego czasu gry i dogrywki nie uświadczyliśmy trafień.



Podczas Mistrzostw Europy lepiej wypadają zazwyczaj Hiszpanie. Dość napisać, że Włosi czekają na wygraną z rywalem z Półwyspu Apenińskiego od blisko 30 lat i 1:0 w fazie grupowej Euro 1988 w Niemczech. Później mieliśmy wspomniany już ćwierćfinał w 2008 i dwa mecze podczas Euro 2012 - remis 1:1 w fazie grupowej i pamiętne 4:0 dla Hiszpanii w finale.



W 34, zamykającym 96-letnią historię bezpośrednich pojedynków, meczu padł remis 1:1. Od spotkania na Dacia Arena w Udine minęło zaledwie trzy miesiące, obie drużyny nieco eksperymentowały, a wynik rozstrzygnęły trafienia tych, którzy w pierwszych składach w poniedziałek nie wyjdą - Insigne i Aduriza.



SĘDZIA

Rozjemcą pojedynku na Stade de France będzie Turek, Cuneyt Cakir. Arbiter, który w tym roku skończy 40 lat, jest sędzią międzynarodowym od 13 lat. Podczas Euro gwizdał już w dwóch pojedynkach - Portugalii z Islandią (1:1) oraz Belgii i Irlandii (3:0).

Do tej pory pokazał zaledwie cztery żółte kartki, co jest najniższym wynikiem tuż za Clementem Turpinem z Francji i Słoweńcem Damirem Skominą.

Oba zespoły miały do czynienia z Turkiem do tej pory dwa razy, zarówno Włosi, jak i Hiszpanie wspominają go dobrze. Obrońcy tytułu wygrywali dwukrotnie, gdy gwizdał im Cakir, choć z Portugalią w półfinale poprzedniego Euro dopiero po rzutach karnych.



Italia zremisowała w towarzyskim pojedynku z Holandią w 2013 roku 1:1, a osiem miesięcy wcześniej gole Cassano i Balotellego dały im wygraną podczas Euro w Polsce i Ukrainie nad Irlandią.



TAKTYKA

Przeciwko Hiszpanom Antonio Conte wróci do tego, co pokazywał w dwóch pierwszych meczach. Rezerwowi usiądą ponownie na ławce, a 3-5-2 uskuteczniać będą zawodnicy, którym selekcjoner ufa. Do łask ma wrócić Darmian jako wahadłowy, ale to nie jedyna zmiana.

Uraz wykluczył z pojedynku Antonio Candrevę, którego hiszpańscy kibice bali się przed meczem najbardziej. W jego miejsce pojawi się Alessandro Florenzi, który nie zachwycił przeciwko Irlandii w ostatnim pojedynku grupowym. To właśnie piłkarz Romy zajmie miejsce na drugim boku pomocy.

Poza obroną, bez zmian pozostaje atak - wciąż z przodu biegać będą Eder i Pelle.

Niektóre doniesienia mówiły o zmianach w składzie Del Bosque na Włochów, które miałyby być podyktowane próbą przeciwstawienia się 3-5-2 Italii. Wszystko jednak wskazuje na to, że ostatecznie Hiszpanie nie zmienią zbyt wiele i zobaczymy 4-3-3.

Mało tego, powinniśmy liczyć na dokładnie tę samą jedenastkę, którą obejrzeliśmy w trzech meczach grupowych. Do tej pory Vincente Del Bosque jest jedynym selekcjonerem, który w swojej wizji pierwszej drużyny nie zmienił dosłownie nic.

Jedynym znakiem zapytania przed Włochami mógł być David De Gea, który pojedynku z Chorwacją nie zaliczył do najlepszych w karierze, ale mimo to najprawdopodobniej trener postawi na bramkarza Manchesteru United, a Iker Casillas rozpocznie na ławce.



27.06, godz. 18:00, Stade de France w Saint-Denis.
WŁOCHY - HISZPANIA

Przewidywane składy:

Włochy: Buffon - Barzagli, Bonucci, Chiellini - Florenzi, Parolo, De Rossi, Giaccherini, Darmian - Eder, Pelle

Hiszpania: De Gea - Juanfran, Pique, Ramos, Alba - Fabregas, Busquets, Iniesta - David Silva, Morata, Nolito

SZANSE WEDŁUG TOTOLOTKA:

wygrają Włochy: 22%
remis: 26%
wygra Hiszpania: 48%

Ponad dwa razy więcej w rozkładzie procentowym szans otrzymali obrońcy tytułu, co nie może dziwić. Jednocześnie jednak kursy Totolotka wyraźnie wskazują, że remis w regulaminowym czasie gry jest więcej niż prawdopodobny.

Więcej >>

TYP REDAKCJI:  Stawiamy na remis w regulaminowym czasie gry i rozstrzygnięciu w dogrywce, ewentualnie karnych. Choć wygrana Hiszpanii nikogo nie zdziwi, to nie powinniśmy liczyć na powtórkę goleady z 2012 roku. To będzie bardziej wyrównany mecz. Nasz typ: 1:1 po 90 minutach... a później niech wygra lepszy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 18 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Luczywo | 25.06.2016 23:44

Niestety, ale Hiszpania jest faworytem i chyba tylko taktyczne niespodzianki Conte moga pokrzyzowac plany mistrzow Europy.
Trzeba wziac tylko poprawke na specyfike wlasnie tego turnieju. Dzieja sie na nim doslownie cuda, wiec kto wie:.

cich cich | 26.06.2016 00:14





Bardzo lubię Antonio.....ale tu oczywiście będę kibicował Hiszpanom.

Po dzisiejszym ciosie jaki zadały mi portugalskie [ Edit. Uważamy na słowa ! Mod ] ...nie mam już nadziei , na nic.
Włosi wygrają 1 - 0, 2 - 0... po 90ciu minutach, po dogrywce , po karnych...nieważne jak ale wygrają. Jeżeli Portugalczycy awansowali do 1/4 po takich popisach na tych ME ....to Włosi którzy grają o niebo lepszą, bardziej poukładaną piłkę...też chyba zdmuchną faworyta, zdmuchną jak nic. Coś mi się widzą ...Portugalia, Włochy, Francja w półfinałach a z takiej mąki to w finale tylko karne...


Mecz będzie zapewne podobny do tego dzisiejszego CRO- POR...ale nie taki sam, Azzurri to nie [ Edit ! ] he he he ...chociaż spodziewam się małych męczarni. Bardzo bym chciał żeby Hiszpanie zdobyli majstra po raz trzeci ( taki cud )...ale coś mi mówi że Włosi wyleczą ich w 1/8 ( przeczucie takie )....i podejrzewam że nie będą potrzebowali jakichś skrajnych metod, przeczuwam podobną ilość strzałów na bramkę, żadnej typowej murarki...podejrzewam że Conte wszystkich tu miło zaskoczy. Nawet brak Candrevy który w tej układance dotychczas był bardzo ważny ...chyba go nie powstrzyma. Obiecywał że nie będzie się murował na siłę, sądzę że z Hiszpanią pokażą coś więcej....matka bosssska mnie w nocy odwiedziła - 1. Portugalia 2. Włochy 3 /4 Belgia, Francja, tak ma być na koniec, obstawiajcie śmiało, he he he...

Chciałbym żeby Spanielczyki wyszli z tego cali....ale jestem kompletnie zdruzgotany i nie wierzę już w żadną dobrą passę.


Na Nich !!! ....ale chyba się nie uda...






Pozdro - cich cich




obiektywniak | 26.06.2016 00:30

Candreva - Jeden z niewielu ofensywnych piłkarzy ktory ma wysoką jakosc , i chyba najbardziej kreatywny z tych ktorymi gra Conte , wypada...
Jak pech to na całego. Darmian gral tragicznie no i jest to gracz defensywny. Myślę ze dla równowagi jeden z wahadlowych powinien potrafić zrobić tą różnicę z przodu przy kontrze. Dlatego tutaj widzialbym El Shaarawyego a na drugiej stronie Florenzi.
No i wiadomo Insigne ale tego sie nie doczekam najpewniej

Anderson | 26.06.2016 00:42

Niestety ale spodziewam się podobnego spektaklu jak w meczu Potrugalii z Chorwacją.
Nikt nie będzie chciał strzelić bramki przez 90 minut.

Krax | 26.06.2016 13:54


[ Edit ]



Włochy - Hiszpania, to według mnie faworyta nie ma. Hiszpania może być faworytem na papierze, ale nikt tak jak Włosi nie potrafi zneutralizować ofensywnych zapędów przeciwnika. Posiadać piłkę na pewno będą Hiszpanie, ale jeśli Sfinks nie wymyśli czegoś ekstra na ten mecz, to jestem pewny, że dalej przejdą Włosi. Conte na pewno ma doskonale rozpracowany system Hiszpanów i tylko jakieś indywidualne błędy mogą wyrządzić krzywdę Squadra Azzurra. Mecz może mieć różne oblicza, albo będzie to typowe taktyczne spotkanie na 1-0/0-0, albo wpadnie dużo bramek, wszystko zależy od tego, kiedy padnie pierwsza bramka. Spodziewam się, że w pierwszej połowie nikt nie postawi wszystkiego na jedną kartę, także mecz może się rozkręcić dopiero w drugiej połowie lub w dogrywce. Czy jest to przedwczesny finał?? Myślę, że można tak śmiało powiedzieć, w końcu spotyka się mistrz Europy z wicemistrzem, jednak to tylko 1/8 i po meczu na pewno będzie mówiło się o sensacji, no bo jak inaczej nazwać fakt, że jedna z dwóch najlepszych drużyn poprzedniego Euro odpada już w 1/8.

Trzymam kciuki za Hiszpanie.


Milosierny | 26.06.2016 18:24

Słaba analiza. Włosi najslabszą mają pomoc. Mecz Hiszpani z Chorwacją nie pokazuje słabości rep. Hiszpani, Chorwaci mieli szczęście w kontrach, a inna gra im nie odpowiadała (mecz z Portugalią).

W meczu będzie remis, w dogrywce wygra Hiszpania, a jak dojdzie do karnych to Włosi.

17hazard | 26.06.2016 19:46

jesli ktos ma wyeliminowac hiszpanow to wlasnie wlosi. nie ukrywam, ze bardzo na to licze...

zordon | 26.06.2016 20:15

Nie przepadam za rzadna z ekip ale licze na zwyciestwo wlochow. Niech wygra lepszy.

DonPatch | 26.06.2016 20:25

Wielki hicior, już jutro. Mam nadzieję na zemstę za finał sprzed 4 lat i wygraną Włoch 2/3-0. Niech Conte pokaże krytykom, co to znaczy taktyka. Finał Polska-Włochy? Marzenie

Ragnarock | 26.06.2016 21:59

Za mało jakości w podstawowym składzie Włochów. Nie będzie świetnego Candrevy, a na ławce będą się kisić świetni, szybcy, techniczni zawodnicy jak Insigne i El Sharaawy.
Florenzi gra słabiutko, Darmian nie gra nic, Giaccherini gra tragicznie, Parolo to rzemieślnik, Eder też nic nie gra... Za dużo słabych punktów.
Hiszpania będzie klepała jak chciała

nanana-is-one | 26.06.2016 22:19

A ja myślę, że Włochom wystarczy jakości na Hiszpanów ;)

VeroJuventino | 27.06.2016 01:34

Włoska taktyka i wyrachowanie przeciwko hiszpańskiemu temperamentowi i polotowi (: Za wyjątkiem jednej wpadki 4 lata temu w finale, wszystkie mecze pomiędzy tymi drużynami wyrównane i nie widzę, żeby jutro miało być inaczej. Wielu krytykuje Conte za jego wybory personalne, ale mało kto zwraca uwagę, że tacy gracze jak Insigne czy El Sharaawy nie grają tak dobrze siłowo i nie pracują w defensywie. Conte wie co robi, widzi jak każdy z zawodników realizuje jego taktykę i na tej podstawie dokonuje wyborów, za które on i tylko on będzie rozliczany w przypadku niepowodzenia.
Problemem Włochów będzie niewątpliwie wykartkowana defensywa - każdy z obrońców w przypadku otrzymania żółtej kartki będzie niedostępny na ćwierćfinał :/
Hiszpanie z kolei nie radzą sobie z szeroko rozstawionymi zawodnikami w taktyce 3-5-2 co pokazały poprzednie MŚ.

W tym meczu widzę 2 scenariusze. Pierwszy gdzie Hiszpanie zdobędą 2 bramki do przerwy zmuszając Włochów do otwarcia się w 2 połowie (jedna nie wystarczy, przynajmniej nie do ok 60 min.), a drugi gdzie Włosi jeszcze przed przerwą zdobywają bramkę, a następnie cierpliwie wyczekują na błędy Hiszpanów (a tych Hiszpanie popełniają podczas tych mistrzostw zaskakująco dużo).

Sercem za Włochami, ale patrząc na tę okrutną część drabinki, najtrudniejsze zadanie już na samym początku fazy pucharowej. Oby atmosfera w kadrze i osobowość Conte pozwoliła wykrzesać 110% z tej drużyny. Fino alla fine Italia !

michal132RM | 27.06.2016 10:06

Ten konkurs na najlepszy komentarz trwa jeszcze? Bo chyba wyniki nie były aktualizowane już długo. Chyba że coś przegapiłem.

Prostytucjusz | 27.06.2016 12:36

Hiszpania jest faworytem w tym meczu, ale mam nadzieję, że Legion Conte sobie z nimi poradzi. Te spotkanie pewnie będzie podobne do spotkań Barcelony z Atletico z tym, że Conte ma gorszych wykonawców niż Simeone u siebie. Hiszpania będzie prowadziła grę, a Włosi będą biegać za piłką i czekać na szanse do kontrataku, jeśli obrona nie popełni żadnego głupiego indywidualnego błędu to nie spodziewam się tu zbyt wielu bramek.
0:0 i karne.

maras2422 | 27.06.2016 16:53

spokojna wygrana Hiszoanii 0-3 , bez meczarni na luzie

Push3k | 27.06.2016 19:02

Portugalia odprawiła Chorwację - zwycięzcę grupy z Hiszpanią, Włosi wygrywają z Belgia, która była typowana przez wielu na jednego z faworytów. Te dwa fakty mi zasugerowały, że Hiszpania może być słaba. Jak na razie się sprawdza.

Trynidator | 27.06.2016 19:04

Brava na razie dla Włochów. Za ofensywę, defensywę... Za popis futbolu italiańskiego...
Tego mi było potrzeba... hehe.

cich cichu
Znasz moje preferencje. A moja drabinka pozostaje niezmienna. I jeszcze Dani Alves....

Pozdrawiam i życzę dalszych emocji - kto wie może Włosi zagrają swoje caten... hehe, kto wie?

wood | 27.06.2016 19:37

Jak narazie Catenaccio daje rade! Mam nadzieję, że Włosi dowiozą te 1-0 do końca...



euro2020.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy