REKLAMA
REKLAMA

Euro 2016: Walia vs Belgia

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Euro2016.goal.pl  |  01.07.2016 12:45
Po zakończeniu fazy grupowej turniejowa drabinka bardzo korzystnie ułożyła się dla reprezentacji Belgii, dlatego wielu piłkarskich ekspertów już na tamtym etapie widziało podopiecznych Marca Wilmotsa w finale. Czerwone Diabły dość swobodnie pokonały pierwszą przeszkodę w postaci Węgier, natomiast w sobotę w ćwierćfinale zmierzą się z Walijczykami, którzy docierając do tego etapu zaskoczyli już wielu kibiców piłki nożnej w całej Europie.

HISTORIA

Ogólny bilans dotychczasowych pojedynków pomiędzy reprezentacjami Belgii i Walii przemawia minimalnie za zespołem z Beneluksu - Czerwone Diabły wygrały bowiem pięć spotkań, przy trzech remisach i czterech porażkach. Co ciekawe, dziesięć ostatnich pojedynków pomiędzy Belgią i Walią to spotkania o punkty – ale tylko w eliminacjach, gdyż te dwie reprezentacje nigdy nie spotkały się na wielkim turnieju.

I to właśnie w eliminacjach do trwającego francuskiego czempionatu los skojarzył ze sobą Walię i Belgię w grupie B. Milej ostatnie konfrontacje wspominają podopieczni trenera Colemana, albowiem Smoki w starciach z ekipą Marca Wilmotsa uzbierały cztery punkty. W Belgii padł bezbramkowy remis, natomiast zwycięstwo przed własną publicznością Walijczycy zawdzięczają trafieniu Garetha Bale’a.

PRZED EURO

Walijczycy pierwsze miejsce w grupie B stracili dopiero w przedostatniej serii spotkań, kiedy to przegrali na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną (0:2), tracąc w tym meczu połowę wszystkich wpuszczonych w eliminacyjnych bramek. W pozostałych meczach podopieczni trenera Colemana wygrali sześć spotkań i trzykrotnie remisowali, co pozwoliło im zająć drugie miejsce w grupie, właśnie za… Belgią.

Czerwone Diabły w eliminacyjnej kampanii uzbierały o dwa punkty więcej, niż ich piątkowy rywal. Podopieczni Marca Wilmotsa przegrali tylko jedno z dziesięciu spotkań (właśnie z Walią), wygrywając siedem razy i dwukrotnie remisując. Belgowie zanotowali bardzo dobrą końcówkę eliminacji, zdobywając komplet punktów w czterech ostatnich spotkaniach.

Po zakończeniu udanych eliminacji, Walia nie wygrała żadnego z czterech spotkań towarzyskich przez turniejem we Francji, przegrywając trzykrotnie (z Holandią, Ukrainą i Szwecją) oraz remisując z Irlandią Północną (1:1). Lepsze rezultaty osiągali Belgowie, którym udało się pokonać Włochy (3:1), Szwajcarię (2:1) i Norwegię (3:2). Podopieczni Marca Wilmotsa oprócz tego zremisowali z Finlandią (1:1), a także przegrali z Portugalią (1:2).

WYSTĘPY NA EURO

Podopieczni Chrisa Colemana mieli w fazie grupowej bić się ze Słowacją i Rosją o miejsca gwarantujące awans do fazy pucharowej za plecami faworyzowanej Anglii. I choć Walia w derbach Wielkiej Brytanii faktycznie uległa reprezentacji Three Lions (1:2), to dzięki zdobyciu kompletu punktów w dwóch pozostałych meczach (2:1 ze Słowacją, 3:0 z Rosją) zameldowała się na pierwszym miejscu w grupie.

Choć Belgowie rozpoczęli francuskie Euro od porażki z Włochami (0:2), to ostatecznie strata punktów na inaugurację pozwoliła im znaleźć się po teoretycznie łatwiejszej stronie drabinki. W kolejnych meczach fazy grupowej podopieczni trenera Marca Wilmotsa zgarnęli komplet punktów – najpierw rozbijając Irlandię (3:0), a później pokonując Szwecję po golu Nainggolana w końcówce meczu.

W 1/8 finału Walijskie Smoki znów zmierzyły się z rywalem z Wysp Brytyjskich – tym razem naprzeciw podopiecznych Chrisa Colemana stanęli reprezentanci Irlandii Północnej, którzy stawiali opór do 75. minuty, kiedy to piłkę do własnej siatki posłał McAuley. Belgia w pierwszej rundzie fazy pucharowej wysoko pokonała Węgry, choć wynik 4:0 z pewnością nie odzwierciedla w pełni tego, co działo się na murawie, albowiem Węgrzy przy stanie 0:1 mieli sporo okazji do zdobycia wyrównującego gola.

TAKTYKA

Nie powinno być zmian w wyjściowej jedenastce Walijczyków w porównaniu do składu, który zagrał od pierwszych minut potyczki z Irlandią Północną. Nieco zawirowań było wokół osoby Ashley’a Williamsa, którego kontuzja została w porę zażegnana i piłkarz Swansea wraz z Daviesem i Chesterem stworzy trzyosobowy blok obronny. Środek pola będzie należał do trio Ramsey-Ledley-Allen, a podwieszony za napastnikiem (Vokes lub Robson-Kanu) biegać będzie Gareth Bale.

Więcej problemów będzie miał przed piątkowym spotkaniem Marc Wilmots, albowiem ze składu wypadają mu dwaj podstawowi obrońcy. Wykartkowanego Vermaelana prawdopodobnie zastąpi Denayer, natomiast kontuzjowanego Vertonghena zmieni Jordan Lukaku. To właśnie blok defensywny (pomijając zazwyczaj pewnych Courtois i Alderweirelda) może być najsłabszą linią Czerwonych Diabłów, albowiem w drugiej linii i w ataku roi się od gwiazd – Nainggolan i Witsel zagrają głębiej za plecami Hazarda, De Bruyne i Mertensa, a na szpicy wybiegnie Romelu Lukaku.

DYSKUSJA

Do dyskusji na temat piątkowego meczu zapraszamy w komentarzach. Najciekawsze z nich pojawią się poniżej...



27.06.2016, godz. 21:00, Stade Pierre Mauroy w Lille-Metropole
WALIA - BELGIA

Przewidywane składy:

Walia (1-3-5-2): Hennessey – Davies, A. Williams, Chester – N. Taylor, Ramsey, Ledley, Allen, Gunter – Bale, Vokes

Belgia (1-4-2-3-1): Courtois – J. Lukaku, Denayer, Alderweireld, Meunier – Nainggolan, Witsel – Hazard, De Bruyne, Mertens – R. Lukaku

W rezerwie:

Walia: Fon Williams (G), Ward (G), Richards, Collins, King, Edwards, J. Williams, Vaughan, Robson-Kanu, G. Williams, Cotterill, Church

Belgia: Mignolet (G), GIllet (G), Kabasele, Ciman, Fellaini, Carrasco, Dembele, Origi, Benteke, Batshuayi

Nie zagrają:

Walia: ---

Belgia: Vertonghen (kontuzja), Vermaelen (kartki)

SZANSE WEDŁUG TOTOLOTKA:

wygra Walia: 19%
remis: 28%
wygra Belgia: 53%

Zdaniem analityków Totolotka, zdecydowanym faworytem poniedziałkowego starcia będą Belgowie, którym przypisuje się ponad połowę szans na zwycięstwo. Prawdopodobieństwo wygranej Walii oszacowano za to na 19%.

Więcej >>

TYP REDAKCJI: 1:1.

W roli faworyta z pewnością stawiana jest Belgia, jednak nawet Węgrzy w 1/8 finału pokazali, że z zespołem Czerwonych Diabłów z pewnością można powalczyć. Naszym zdaniem Smoki przynajmniej raz wykorzystają nieco gorszą belgijską obronę i doprowadzą co najmniej do dogrywki.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

michal132RM | 01.07.2016 09:53

Faworytem na pewno Belgia ale Walia to drużyna która może każdemu zaszkodzić i przy odrobinie szczęścia na pewno powalczą o ten półfinał. Zwłaszcza że najlepszy zawodnik spośród kadr obydwu zespołów gra dla Walijczyków. 😊

THFC1882 | 01.07.2016 10:39

Walia gra toporną piłkę, ale w tym meczu wynik będzie zależeć od tego jak zagra Belgia. Jak wrobią się w atak pozycyjny to Walia może ich wypunktować jak Rosjan tym bardziej, że obrona Belgii w tym meczu będzie wyglądać dość śmiesznie.

Joker | 01.07.2016 15:07

Jestem dziś za Belgią i mam o nich spore obawy, bo Walia gra dokładnie taką piłkę z jaką Belgowie mają największe problemy... Belgowie bardzo nie.lubią przebijać się przez skomasowana defensywę rywala, bo oni uwielbiają przestrzeń i akcje na ogromnej szybkości. A dodatkowo Walia ma niesamowitą jakość w postaci Bale\'a i Ramseya, który potrafi świetnie obsłużyć gracza Realu, a że w Belgii będzie brakowało 2 podstawowych defensorów to pewnie w obronie będą dziury i nieporozumienia... Liczę, że jednak Hazard i De Bruyne zrobią różnice...

Krax | 01.07.2016 18:19

Mam dziwne przeczucie, że Walia przejdzie dalej, ale tak naprawdę wszystko zależy od tego kto pierwszy strzeli, bo jeżeli Walia, to Belgia będzie miała duże kłopoty, ale jeśli to Belgowie pierwsi trafią, to wtedy będą mogli grać to co najbardziej lubią czyli kontratak. Walia nie ma już nic do stracenia i tak zaszli bardzo daleko, a ich organizacja defensywna po stracie piłki jest imponująca i może się podobać, w zasadzie jest to drużyna, która w stu procentach wykorzystuje swoje najmocniejsze strony. Belgia wręcz odwrotnie, próbowali grać atak pozycji co wychodziło średnio, nie przekonywali jak do tej pory na tym turnieju, dopiero w ostatnim meczu pokazali w jakiej grze czują się najlepiej, ale był to raczej efekt szybkiej bramki niż kunszt trenera. Dzisiaj raczej będą musieli grać atak pozycyjny, chyba, że mecz znowu im się ułoży, a w takim wypadku będą liczyć na geniusz Hazarda, bo tylko on może zrobić różnice.

Niech wygra lepszy, najlepiej po 90 minutach, ewentualnie po dogrywce, karnych chyba wystarczy:)

Liara | 01.07.2016 18:31

Liczę na Belgię. Fajnie byłoby, gdyby doszli do finału, drabinka ułożyła się dla nich idealnie, choć oczywiście nikt im awansu za darmo nie da. Walia i Portugalia są w ich zasięgu, wszystko będzie zależeć od tego, jak zagrają Belgowie - czy jak z Włochami czy z Węgrami.
Stawiam na awans Belgów po dość wyrównanym meczu. 2-1.

Anderson | 01.07.2016 20:21

Walia wygra w karnych.
Wspomnicie moje słowa :)

Gadocha | 01.07.2016 22:59

Najwięksi frajerzy tych mistrzostw...jak może drużyna z piłkarzami o takiej jakości przegrać z takimi wyrobnikami.. Różne rzeczy widziałem w piłce przez 45 lat oglądania tej dyscypliny ale takiego frajerstwa dawno nie.. Wilmots - zero antycypacji.. Portugalia- Walia w 1/2. największy grzmot tych mistrzostw..hahaha.
To jest upadek europejskiej piłki.. I potwierdza to moją teorię - najlepsi piłkarze są zmęczeni..każcie im grać po 60 spotkań w sezonie i na deser jeszcze ME...ciekawe ile jeszcze wytrzymają.. Poziom tych mistrzostw żenujący



euro2020.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy