REKLAMA
REKLAMA

Euro 2016: Historyczny sukces Walii!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Euro2016.goal.pl  |  01.07.2016 22:55
W drugim ćwierćfinale Euro 2016 we Francji, Walia niespodziewania pokonała faworyzowanych Belgów 3:1 (1:1). Czerwone Diabły otworzyły wynik w 13. minucie po trafieniu Nainggolana, ale później trafiali już tylko Walijczycy. Jeszcze w pierwszej połowie wyrównał Ashley Williams, a po zmianie stron awans do półfinału zapewniły Smokom trafienia Robsona-Kanu i Vokesa.

Jednej zmiany po meczu z Irlandią Północną dokonał selekcjoner reprezentacji Walii, Chris Coleman - w ataku w miejsce Vokesa wskoczył Robson-Kanu. Trzy korekty zarządził za to Marc Wilmots - wykartkowanego Vermaelena zastąpił Denayer, za kontuzjowanego Vertonghena zagrał Jordan Lukaku, a w pomocy Mertensa zmienił Carrasco.

Furę szczęścia mieli w siódmej minucie Walijczycy, albowiem Belgowie trzykrotnie w jednej akcji mogli zdobyć gola. Lukaku dośrodkował do zamykającego akcję Carrasco, którego strzał z sześciu metrów odbił Hennessey. Futbolówka spadła pod nogi Meuniera, lecz jego próbę zablokował Taylor, a po dobitce Hazarda piłka odbiła się od pleców jednego ze Smoków i powędrowała nad poprzeczką.

Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka spadła w okolice dalszego słupka, gdzie minimalnie spóźnił się Romelu Lukaku. Podopieczni Chrisa Colemana odpowiedzieli indywidualną akcją Bale'a, zakończoną strzałem w boczną siatkę. W 13. minucie Czerwone Diabły objęły prowadzenie. Hazard zagrał do pozostawionego bez opieki Nainggolana, który huknął z 25 metrów pozostawiając Hennessey'a bez szans na skuteczną interwencję.

W 26. minucie Bale wprowadził w pole karne Ramsey'a, ten wyłożył piłkę do Taylora, którego uderzenie świetnie obronił jednak Courtois. Kwadrans przed zakończeniem pierwszej połowy podopieczni Chrisa Colemana doprowadzili do wyrównania. Po dośrodkowaniu Ramsey'a z rzutu rożnego piłka trafiła do Ashley'a Williamsa, który niepilnowany trafił z sześciu metrów głową do siatki.

Trzy minuty później Smoki wyprowadziły szybką kontrę, ale płaski strzał Bale'a złapał Courtois. W końcówce obie drużyny miały jeszcze po jednej sytuacji - główkę Alderweirelda spokojnie złapał Hennessey, a piłka po strzale Ramsey'a odbita jeszcze od Jordana Lukaku minęła światło bramki.

Bardzo szybko po zmianie stron na prowadzenie mogły wrócić Czerwone Diabły - po dośrodkowaniu Meuniera z prawego skrzydła, niecelnie z sześciu metrów główkował Romelu Lukaku. W 50. minucie z lewej flanki w pole karne ściął Hazard, ale piłkarz Chelsea uderzył z prawej nogi tuż obok słupka.

Pomimo sporej przewagi podopiecznych Marca Wilmotsa na początku drugiej odsłony, to Walia objęła prowadzenie w 55. minucie. Ramsey wypatrzył w polu karnym Robsona-Kanu, który sprytnie obrócił się z piłką gubiąc tym samym obrońców, po czym mając przed sobą tylko Courtoisa, posłał futbolówkę do siatki.

W kolejnych minutach przewagę osiągnęli Belgowie, którzy próbowali zdobyć wyrównującego gola. W 74. minucie po dośrodkowaniu Alderweirelda z prawej flanki bliski szczęścia był Fellaini, po którego strzale głową futbolówka przeleciała tuż obok słupka. Cztery minuty później niecelnie z 18 metrów uderzał za to Witsel.

W 81. minucie do kontrowersyjnej sytuacji doszło w polu karnym Walijczyków - Ashley Williams zaatakował Nainggolana, jednak gwizdek Damira Skominy pozostał niewzruszony. Cztery minuty później Walijczycy przypieczętowali sensacyjny awans - z lewej flanki dośrodkował Gunter, a fantastycznie głową przymierzył Vokes.

Podopieczni Chrisa Colemana wpisali się tym samym złotymi zgłoskami w historię walijskiej piłki, albowiem dla Walii będzie to pierwszy półfinał tak wielkiej imprezy. Smoki debiutujące w finałach Euro, zagrają w półfinale z Portugalią.

Walia - Belgia 3:1 (1:1)
0:1 Nainggolan 13'
1:1 A. Williams 30'
2:1 Robson-Kanu 55'
3:1 Vokes 86'

Zobacz pełną statystykę meczu

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 47 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

rem1rem | 01.07.2016 22:57

Niesamowite, gratulacje dla Walijczyków

pochmurny | 01.07.2016 22:58

Podziękujmy Nawałce za minimalizm i za nie wprowadzenie na karne "Borubara". Dziękujemy! Dziękujemy!

MaciejManU | 01.07.2016 22:58

Z jednej strony fajnie, że taki piłkarski Kopciuszek jak Walia zagra w półfinale, a z drugiej porażka Polaków boli jeszcze bardziej, bo droga do finału była by na prawdę otwarta... Dodatkowo w półfinale zabraknie Ramseya....

mn78 | 01.07.2016 22:59

Wielkie brawa dla Walijczyków, zasłużone zwycięstwo. Jaka niespodzianka? W eliminacjach było 1-0 dla Walii i 0-0. Belgia to przereklamowana drużyna i nie wiadomo z jakiego powodu są tak wysoko w rankingu fifa. Kiedy oni coś wygrali na dużym turnieju?

EdenCameBack | 01.07.2016 23:00

3 podstawowych obrońców wypada ze składu i widać rezultaty. To, co grała obrona Belgii w meczu to kryminał. Co do ich ataku, to nie mam pojęcia jak Wilmots chce by drużyna strzeliła bramkę grając dwoma kreatywnymi zawodnikami podczas gdy przeciwnicy bronią się całym zespołem. Początkowo wszystko poszło zgodnie z planem. Szybko strzelona bramka, cofnięcie się i szukanie gry z kontry. Kilka pierwszych kontr zostało zatrzymanych faulami i zawodnicy zbierali żółte kartki. Jednak później pierwszy błąd w obronie, 1:1 i grać z kontry trochę ciężko, bo Walia się cofnęła. Drugi błąd 2:1 i w zasadzie po meczu, bo dwójka na jedenastu nic nie zrobi. Hazard i de Bruyne coś starali się zdziałać, no ale bez wsparcia to nie oczekujmy cudów.

Xzewe | 01.07.2016 23:00

Szacunek !!!
Medal na takiej imprezie.
Belgijskie złote pokolenie zmarnowało wielką szanse...
Ramsey wyborny turniej

ps : BALE to najlepszy walijski piłkarz w historii. Fajnie, że zamyka albo domyka usta tym, którzy nie tak dawno nazywali go drewnem ;)

rycerz17 | 01.07.2016 23:03

Stawiałem na Belgów przed wypadnięciem Vermalena i Vertsa... Potem gdzieś tam po cichu zacząłem wątpić i stało się. Walia w półfinale ME! Ktoś o tym w ogóle przed turniejem pomyślał???

Swoją drogą Portugalczycy chyba jakiś pakt z diabłem podpisali... 5 meczy bez zwycięstwa,a teraz Walia w 1/2 bez Ramseya... To się po prostu w pale nie mieści ile oni mają szczęścia na tym turnieju. I na tym mega farcie pewnie doczłapią się aż do finału. Masakra

Islington | 01.07.2016 23:04

Euro śmiechu.
Niesamowite jak daleko mogą zajść przeciętniacy.
Nie wykluczam finału Walia - Islandia.
Nie wierzyłem w Belgię na tym turnieju, taktyczna padaka,
słabiutki Lukaku, ale takiego wstydu się nie spodziewałem.
Belgia miała najlepszą drabinkę jaką sobie można wymarzyć:
w grupie wyprzedzenie Szwecji i Irlandii,
potem Węgry, Walia, Portugalia i finał.
Wilmots jest nieudacznikiem.
Widziałem to już ze Szwedami. Belgia ma pakę i miała historyczną szansę.
Awans Walii (być może nawet do finału) to jakby Boliwia wygrała CA

Xzewe | 01.07.2016 23:08

Islington

Coś nowego, nowe ekipy wchodzą do 1/2 ( Walia )
Przypominam Ci, że to powinna być drabinka Anglików z Hiszpanami, gdyby nie dali ciała w fazie grupowej...

17hazard | 01.07.2016 23:09

przeszli, graty i tyle. . znawcy jak zawsze maja duzo do powiedzenia( przereklamowana belgia, euro smiechu, przechodza przecietniacy, minimalizm nawalki itp.) szkoda strzepic ryja

figarro | 01.07.2016 23:10

Doskonały przykład, jak bardzo ważny jest dobry trener. Walijczycy, którzy są o 2-3 półki słabsi od Belgów, dziś ich zniszczyli. Co prawda w obronie Belgi musieli biegać młokosy i sędzia nie podyktował dwóch karnych, to jednak głupota Wilmotsa i dobre decyzje Colemana zadecydowały o wyniku. Zawsze czepiam się środka pola Belgów, tak dzisiaj Nainngolan mnie pozytywnie zaskoczył. Jednak Witsel dalej słabo. Nie wiem co on robi na treningu, że wygrywa rywalizację z Dembele. W drugiej połowie Wilmots przeszedł sam siebie... Jak można zmienić skrzydłowego za Fellainiego i ustawić go na defensywnej pomocy... I jeszcze przegrywając jedną bramką robić zmianę napastnika za napastnika. I tak oto jeden trener wstawia 4 napastników i zabiera wszystkich środkowych pomocników, a drugi wstawia samych środkowych pomocników (o charakterystyce drewna) i zabiera napastników.

bartolomeo | 01.07.2016 23:10

Ja pier... Czujecie? Polska-Walia. Taki mecz kojarzy się ze zwycięskim kopaniem się po czole w eliminacjach MŚ za Engela/Janasa, a to mógł być skład PÓŁFINAŁU ME!!!

Belgia beznadziejna. Wszystko co tu było pisane, o braku systemu w ofensywie jest prawdą i absencje ich tu nie tłumaczą. Totalna katastrofa.

Gadocha | 01.07.2016 23:11

Najwięksi frajer z tych ME- Belgia.  Jak drużyna z piłkarzami takiej jakości może przegrać z takimi wyrobnikami...Wilmots- facet bez jaj i jakiejkolwiek antycypacji sytuacji na boisku.. Zmarnować takie pokolenie piłkarzy.. 1/2 finału: Walia-Portugalia, śmiech na sali..hahaha ..upadek europejskiej piłki.
I jeszcze jedno- najlepsi piłkarze są zmęczeni, kaźcie im grać po 60 spotkań i na deser jeszcze ME.. ciekawe ile jeszcze Ci ludzie wytrzymają
... Tym bardziej żal dupę ściska po wczorajszym wieczorze..
Bardzo zniesmaczony

nazawszeBVB | 01.07.2016 23:12

Ale przereklamowana ta Belgia, a ten ranking ,że oni niby są na pierwszym miejscu to śmiech na sali.Mega słabe te Mistrzostwa,do MS 2014 czy Euro 2012 to one sie nie umywają.Widać dokładnie poziom tych Mistrzostw po tym,że w grze dalej sa takie tuzy jak Walia czy Islandia...

Finał Portugalia-Niemcy

Gadocha | 01.07.2016 23:14

Najwięksi frajer z tych ME- Belgia.  Jak drużyna z piłkarzami takiej jakości może przegrać z takimi wyrobnikami...Wilmots- facet bez jaj i jakiejkolwiek antycypacji sytuacji na boisku.. Zmarnować takie pokolenie piłkarzy.. 1/2 finału: Walia-Portugalia, śmiech na sali..hahaha ..upadek europejskiej piłki.
I jeszcze jedno- najlepsi piłkarze są zmęczeni, kaźcie im grać po 60 spotkań i na deser jeszcze ME.. ciekawe ile jeszcze Ci ludzie wytrzymają
... Tym bardziej żal dupę ściska po wczorajszym wieczorze..
Bardzo zniesmaczony

Joker | 01.07.2016 23:26

Portugalii fartu ciąg dalszy :) jestem pewien, że oni tą padaką doczolgają się do finału, bo Walia nie ma kim godnym zastąpić Ramseya (z Daviesem też będzie problem), a bez niego Walia nie istnieje w rozegraniu... On jest ważniejszy od Balea, co było widać w dziesiejszym meczu, gdzie Bale niewiele pokazał, a mimo to Walia strzeliła 3 gole i jak tak na szybko kojarze wszystkie z udziałem Ramseya...

Co do Belgii to się obawiałem tej defensywy bez Janka i Vermy, i jak widać słusznie. J.Lukaku to jest jakaś parodia obrońcy, wszystkie pojedynki przegrywał, źle się ustawiał, zawalił do spółki z Denayerem pierwszego gola. Co do Denayera to był ciut lepszy, bo miał chociaż jakieś udane zagrania, ale też fatalnie się ustawiał i przede wszystkim brak mu centymetrów do gry na tej pozycji, bo często go piłka przechodziła (choćby gol na 3:1), lub przegrywał pojedynki główkowe...

Ale i tak najbardziej winnym jest lewy taktycznie Wilmots... Zrobił beznadziejna zmianę w przerwie... To był jakiś dramat. Przed przerwą ta gra się trochę nie kleiła, bo w środku pola brakowało kreatywnego gościa... Wystarczyło wstawić Dembele i spróbować przejąć inicjatywę jednocześnie lepiej wykorzystując Hazarda i De Bruyne, którzy dziś grali za daleko od siebie, poza tym nie wiem po co było Hazarda przestawiać na prawą stronę zabierając jego największy atut czyli zejścia do środka na.prawą nogę ! Jakieś pomieszanie z poplataniem... Też aż prosiło się zdjąć Lukaku, który był strasznie bierny, chował się za obrońców, druga sprawa, że do walki z 3 stoperami potrzeba 2 ludzi, bo jeden sobie nie ma prawa poradzić, oczywiście był Fellaini, ale to jest przewidywalny kołek i pałowanie na niego długich piłek to była woda na młyn dla Walijczykow. Tu trzeba było ich zaskoczyć dołem,sprytem, szybkością... Także duet Origi-Batshuayi mógłby być ciekawym rozwiązaniem, wystawienie Mertensa jeszcze na lewą stronę zupełnie nic nie wniosło, bo nadal brakowało ludzi w polu karnym... Podejrzewam jednak, że nawet pomimo tej taktycznej indolencji Wilmotsa z podstawowym zestawem obrońców Belgia by awansowała, bo te gole co stracili to indywidualne błędy zmiennikow, którzy dodatkowo wprowadzali straszną nerwowość... Szkoda, co by nie mówić Belgia w półfinale dawałaby nam szansę na fajny bój z Portugalią, a tak coś czuję, że będą szachy, bo Walijczycy osłabieni raczej nie zaryzykują, a Portugalczycy mogą walić głową w mur jak np. z Islandia...

cich cich | 01.07.2016 23:29





Niewątpliwie dla tych którzy wyżywają się ...czytając rubryki sportowe w gazetach, dla tych którzy lubią ryzyko...i obstawiają u buka...również dla tych dla których aspekt czysto sportowy nie jest aż tak istotny jak okoliczności, czynniki pozasportowe, niespodzianki, sensacje...itd itp. Dla tych wszystkich ten turniej przejdzie zapewne do historii, dla tych wszystkich te mistrzostwa są interesujące, pasjonujące itd, itp...
Mnie osobiście te okoliczności akurat nie interesują, jest to 10ty turniej o ME jaki oglądam i pod względem czysto piłkarskim najsłabszy. Grecja w 2004 wygrała...ale była osamotniona.
Przy całym szacunku dla sukcesu które odniosły reprezentacje kilku krajów które przed turniejem były skazywane na porażkę...te zawody pod względem czysto ( ekstrakt...he he he ) piłkarskim są okropnie niesatysfakcjonujące...( staram się jak mogę...dużo cięższe słowa cisną mi się na klawiaturę ale walczę, he he he. ..).

Poza 2ma ekipami ( Niemcy , Włochy - chociaż zapewne nie jest to wszystko na co stać w tym sporcie te narody, ta dwójka wygląda po prostu dużo lepiej niż fatalna konkurencja - niewykluczone jednak że zwycięzca z tej pary polegnie w półfinale, to wszystko musi się spełnić, wszystko do tego zmierza... ) pozostali faworyci grają żałośnie, bohaterowie są zmęczeni, selekcjonerzy poniżej krytyki....W ich miejsce wchodzą słabsi, chwała im za to ...( ich rodacy mają teraz święto ) ale z oczywistych względów nie są w stanie zastąpić tych którzy zawodzą czyli faworytów ( pod względem czysto piłkarskim nie są w stanie ).

Być może tak już zostanie na zawsze, wielcy piłkarze...z wielkich klubów są potwornie zmęczeni sezonem. Selekcjonerzy.....to przykład swoistej degradacji tego pięknego niegdyś zawodu. Dzisiaj...w większości przypadków to ludzie mali albo skrojeni do potrzeb i możliwości  z jakimi współcześnie się spotykają.
Dla mnie finał odbędzie się jutro....

Dla mnie pozostaje LM jako wyznacznik poziomu ...oraz LM razem z LE jako ewentualnie wyznacznik nowych trendów w piłce, to plus ligi krajowe ( oczywiście tylko te najlepsze )....swoiste zwieńczenie tego co nazywam piłką.
Dla znudzonych powtarzającym się rytuałem...wszakże w LM nieporównywalnie trudniej o niespodziankę niż w ME...dla wszystkich spragnionych sensacji, niecodziennych rozwiązań. Mistrzostwa Europy są zapewne odtrutką po " nudnym " ( szanse, możliwości, sensacje, prasa, kursy, szanse....itd, itd, itd...) klubowym sezonie.... Na szczęście każdy pojedzie na wakacje chociaż częściowo usatysfakcjonowany, jedni mieli frajdę oglądając LM, inni bawili się lepiej kibicując LE ...i na koniec wielu Fanów piłki wyżywa się wspaniale oglądając ME we Francji. Dla każdego znalazło się coś pod choinką.






Pozdro - cich cich







Joker | 01.07.2016 23:30

A jeszcze jedno ważne wydarzenie mi się przypomniało, wręcz kluczowe. Przy 2:1 powinien być ewidentny karny dla Walii, bo Ninja był nadepniety przez Walijczyka i to na oczach sędziego... To już 3 niepodyktowany karny przeciwko Walii na tym turnieju. Mogło się.zrobić 2:2, a po paru minutach było 1:3, kluczowy błąd arbitra w takim meczu gdzie decydują detale...

Islington | 01.07.2016 23:31

@Xzewe

Wiem, z tym że Hiszpania miała prawo przegrać grupę z Chorwacją. A Anglia nie jest bitym faworytem żadnej grupy, zwłaszcza teraz gdy wszyscy grają defensywnie i trzeba kruszyć autobusy.
Anglicy gdy nie mają miejsca to wychodzi z nich wszystko co najgorsze
Nie sądzę żeby szło coś nowego (chyba że masz na myśli ogólne lamerstwo), Walia itp może równie dobrze nie zakwalifikować się na mundial w Rosji (nawet nie patrzę na ich grupę).
Droga Walijczyków jest też cudowna. W grupie Słowacja (jakoś pod formą z ostatnich czasów), która jednak nie była na pewno gorsza, Anglicy słabi bo słabi ale z nimi jechali., Rosja to najgorszy zespół Euro od lat, średnia wieku chyba ze 40 ;), Irlandia Północna i Belgia czyli zlepek gwiazd grający bez trenera

@MTSZKNP

Dania z 92 była drużyną "sto razy lepszą" niż obecna Walia.
A Greków każdy pamięta, byli niemal nie do strzelenia, ultradefensywa która rzadko na poziomie reprezentacyjnym bywa tak szczelna.
Walia to byłby kopciuszek kopciuszków. Z większości ich graczy nie da się użyć w piłce klubowej bo są za ciency.. Jednak struktura tej jedenastki jest niegłupia, 2 gwiazdy, paru rzemieślników, paru amatorów i jakoś te gwiazdy umieją błyszczeć

@MaciejManU

Tak, droga do finału otwarta... A w czym Polska jest lepsza od Walii niby ? Takie same przeciętniactwo, walijskie miało jeszcze więcej szczęścia

@pochmurny

zdjęcie Fabiana byłoby wotum nieufności wobec gościa który uratował półfinał, ze Szwajcarią.
Portugalczycy strzelali na tyle dobrze że tylko ostatni karny był do wyjęcia.
Właśnie minimalizm to jest droga jak widać i Nawałka wie co robi.
Zyskała Polska, Węgry, Walia, Słowacja, Islandia, Irlandie, wszyscy jeśli chodzi o zaawansowanie gry na podobnym, kiepskim poziomie. Piłką to grali Rumuni np i źle na tym wyszli.
Minimalizm premiował też Portugalię w spotkaniu  Chorwacją

Krax | 01.07.2016 23:31

No to już oficjalnie Walia czarnym koniem Mistrzostw Europy 2016! :)
Ależ niespodziankę zafundowali nam Walijczycy i to zasłużenie! A Belgia... rozczarowała, szczególnie w pierwszej połowie, w drugiej już grali niby swoje, ale niemrawo, trener dokonał złych zmian, w ogóle miałem wrażenie, że oprócz Hazarda i Lukaku, to nikomu z tej drużyny po prostu się nie chciało, tak jakby myśleli, że z urzędu należy im się awans. Oczywiście wymuszone zmiany w obronie miały wpływ na ten wynik, ale to nie tłumaczy tego, że środek Belgów nie istniał, a w ofensywie widoczny był tylko Hazard i Lukaku, który zgrywał, odgrywał, wychodził do piłek, możliwe, że zagrał najlepszy mecz na tym Euro. Eden robił co mógł, musiał rozgrywać, bo środkowi pomocnicy o tym zapomnieli, biegał po lewej, po prawej stronie, cofał się po piłkę, cżłowiek orkiestra, dał przykład jak przystało na kapitana, ale koledzy niestety nie wyszli na boisko. Walijczycy natomiast miło zaskoczyli, nie skupili się tylko na obronie, ale próbowali również grać atakiem pozycyjnym, może nie mają do tego odpowiednich zawodników, ale wyglądało to całkiem dobrze. Trener zrobił kapitalne zmiany i tym wygrał mecz, ustawił i przygotował drużynę idealnie, Wilmots mógłby się od niego dużo nauczyć. Szkoda, że w półfinale nie zagra Ramsey, jest to bardzo duże osłabienie, ale i tak nie stoją na przegranej pozycji, bo dzisiaj cała drużyna pokazała się z dobrej strony. Kto by pomyślał, że drużyną z Wysp, która znajdzie się w półfinale będzie właśnie Walia?? :) Niewiarygodne, ale się ciesze, naprawdę fajnie.

Muszę też wspomnieć, że arbiter był dzisiaj słaby, dwie pierwsze żółte kartki dla Walijczyków to jakaś parodia, dużo złych decyzji na niekorzyść jednych i drugich, a pomyśleć, że Pan Marciniak pojechał już do domu, od razu widać, że liczą się znajomości, a nie faktyczne umiejętności sędziowania.

TommyMasta | 01.07.2016 23:37

Niektórzy zszokowani tym rezultatem w dalszym ciągu nie rozumieją, że piłka reprezentacyjna to zupełnie inna bajka niż piłka klubowa. To kolejny mecz, który pokazał, że liczy się kolektyw, a nie ilość gwiazdorów na boisku. Wiele się zmieniło przez ostatnie kilkanaście lat i w dzisiejszych czasach poziom motoryki i techniki u zawodowych piłkarzy nie różni się tak bardzo jak dawniej. Najważniejszą rolę odgrywa motywacja i zaangażowanie.

Joker | 01.07.2016 23:39

cichu
No mi też się to Euro średnio podoba... Co prawda aż 10 turniejów nie oglądałem, ale te które widziałem faktycznie były ciekawsze, i stojące ja.wyższym poziomie. Osobiście lubię niespodzianki, jakaś piękną historię gdzie zespół skazywany na pożarcie dochodzi dajmy na to do ćwierćfinału, no ale to co się dzieje na tym turnieju to dla mnie za duźo. Oczywiście fajnie, że w tym niespodziankowym gronie znalazła się Polska ale to jedyna dobra wiadomość w tym zalewie niespodzianek, hehe :) poza tym już przynajmniej na poziomie półfinałów fajnie byłoby obejrzeć jakieś 2 hity-klasyki, pojedynki gigantów typu Niemcy-Włochy, no ale Portugalia-Walia to przegięcie pałki, hehe :) już się boję o Francuzów w niedzielę, bo z tego wszystkiego to im zaczynam dobrze życzyć, żeby chociaż jeden półfinał był godny miana półfinału na takim turnieju, a więc Francja-Włochy/Niemcy...

Luczywo | 01.07.2016 23:41

Na palcach jednej reki mozna policzyc reprezentacje ktorych gra na tym Euro wygladala lub wciaz wyglada ponadprzecietnie. Przy czym nie rozumiem czemu walory estetyczne maja w ogole byc brane pod uwage? Jestesmy swiezo po sezonie z Atletico w finale...TO ZOBOWIAZUJE:)
Mistrzostwa sa bardzo przecietne, zeby nie powiedziec SLABE. Wielu uczestnikow prezentuje poziom b-klasy. Sama organizacja mistrzostw tez nie stoi na zbyt wysokim poziomie. Stan murawy w kilku meczach byl naprawde oplakany. W swietle tego to my w ogole nie mamy czego sie wstydzic.
Idiotycznym pomyslem bedzie organizacja Euro w kilku panstwach i to tez z 24 uczestnikow.

Glorioso | 01.07.2016 23:56

Joker

Dokładnie, Portugalii fartu ciąg dalszy. Ale to było wiadomo wcześniej, nagroda za wyrzucenie Chorwatów. Super mocna na papierze Belgia z Wilmotsem na ławie nie byłaby chyba trudniejszą drużyną do ogrania. Duże zagrożenie pod bramką Belgów stwarzali Szwedzi i Węgrzy. Nie bałem się ich. Tu będzie bicie głową w mur, jak z Islandią, Austrią, Węgrami, Polską, nic nowego, rywal przeciwstawi dyscyplinę i determinację, ale POR też to ma.
Francja za którą zamierzasz trzymać kciuki nie grała jeszcze z nikim, a z tymi co grała, grała większą padakę niż POR. Finał Portugalia - Francja biorę w ciemno. Włochy wydają się trudniejszym rywalem. Nie winą POR i FRA jest słabiutki poziom mistrzostw, radzą sobie grając to co grają. Ciesz się że POR broni honoru pierwszego półfinału bo mecz Walia-Polska bylby równorzędnym meczem z pojedynkiem Ukraina-Austria (no co, Ukraińcy przespali jeden mecz ale z POL i GER grali ok, a Austria była blisko przechylenia szali z Islandią i awansu)
POR już wygrała coś na tym dziwacznym turnieju. Jak się zbłaźni z Walią marnując taką szansę
(a to właśnie zrobili Belgowie) to będzie powtórka z Grecji x10 i spowoduje głębokie zmiany, być może i rezygnację Crisa z kadry, rezygnację Santosa, wprowadzenie super utalentowanych graczy którzy są nadal w cieniu albo poza kadrą odejście od jedynej słuszczej koncepcji gry, z którą przy okazji Bento radził sobie dużo lepiej
Na marginesie, Santos jest jaki jest ale Wilmots przy nim to pionek
Força Portugal i forza Italia !

pochmurny | 01.07.2016 23:58

Islington | 01.07.2016 23:31
Na pewno karne Ronaldo czy Moutinho były do obrony. No, ale tak trzymajmy ręcznik na bramce (mówię o karnych) bo inaczej się obrazi. To jest jakieś przedszkole?
Destrukcja jest wyjątkowo skuteczna we Francji, ale Polska pod względem minimalizmu nawet na tym tle się wyróżnia. W żadnym meczu nie strzeliliśmy więcej niż jedną bramkę - to mówi samo za siebie.

cich cich | 01.07.2016 23:59




Kamil,  ja po prostu lubię kiedy ta " niespodzianka " ma drugie dno - Belgia'80, Portugalia'84, Dania'92, Czesi z Poborskym w 96tym...ahhhhh i Czesi w 2004...i nawet ci zaskakujący Włosi w 2012tym....ale fakt ...z biegiem czasu coraz mniej niespodzianek z drugim dnem. Nic to....ja już się najadłem...najpierw dwumeczami Bayern - Juve i Barca - Arsenal a potem Atletico - Bayern...i kilkoma perełkami z lig krajowych. To musi wystarczyć aż do sierpnia. Howgh.




Pozdro - cich cich




Islington | 02.07.2016 00:22

@pochmurny

Destrukcja jest wyjątkowo skuteczna we Francji, ale Polska pod względem minimalizmu nawet na tym tle się wyróżnia. W żadnym meczu nie strzeliliśmy więcej niż jedną bramkę - to mówi samo za siebie.

- a czego się spodziewałeś ? ilość sytuacji brakowych jest pochodną gry zwykle.
Były jeszcze zmarnowane 3 setki przez Lewandowskiego i Milika, ale marnowanie jest wliczone w ten sport, każdy marnuje (patrz CR z Polską po obsłużeni przez Moutinho perfekcyjnie).
Za to bramka ze Szwajcarią - tam był mały bilard zanim piłka trafiła do Kuby, bramka z Portugalią, bodajże Cedric źle obliczył i piłka doszła do Grosickiego, te bramki też prędzej nie musiały paść.
Jak nie masz gry, to włączasz minimalizm i liczysz na szczęście. Polacy mieli go na tym turnieju dużo, nie można się obrażać że jakaś Walia ma więcej. Wyobraź sobie że z tą samą kadrą trener by szalał bardziej odważnie i dostał lufę chociażby od Irlandii Północnej, przecież by pewnie już z tego nie wyszli..

@cich cich

Ja tak samo myślę, niespodzianka, owszem super, ale powinna być poparta grą, generalnie czymś więcej niż solidnością i fartem.
Grecja jednak tą defensywą zaimponowała, pamiętam że byłem zdruzgotany faktem że Euro nie wygrali chłopcy Brucknera ale powiedzmy że raz na 30-40 lat coś takiego jest do przełknięcia.
Tak w ogóle Czesi 04' już od pierwszych meczów wcielili się w role faworyta nie pretendenta-niespodzianki, a niespodzianka Otto wypaliła.
Natomiast Czesi 96' to mega drużyna na którą jednak się nie stawiało, to był dosyć szczególny turniej i wielu "chętnych", to jednak niespodzianka, ale czescy piłkarze mniej więcej w tamtych latach sprawiali je też w klubach.
Zmarnowane szanse tzw złotych pokoleń bolą, często przez trenerów, znasz to z argentyńskiego podwórka, ale obecna Belgia, wcześniej też Portugalia nieraz, WKS, choćby najlepsza współczesna Anglia z Becksem i spółką, Czechy z tych dwóch Euro, Holandia 92, Holandia 00, Chorwacja 08 i inni. Ja mam na koncie mniej, bo 7-8 turniejów Euro, ten obecny to coś jak przeciętny rocznik PNA, oglądam, znajome twarze wymieszane w różnych zespołach, ale nie ma na czym zawiesić oka.
Jak na warunki Euro, to pomijając mizerny poziom, widać pewne bezkrólewie po Hiszpanach, podobne pamiętam już kiedyś

Luczywo | 02.07.2016 01:24

Na Polsacie jeden z ekspertow przyznal: "Niemcy zaluja, ze nie przegrali z Polska, bo mieliby latwiejsza drabinke i o 1 dzien dłuższy odpoczynek".

Esencja tych absurdalnych mistrzostw.

wood | 02.07.2016 06:26

Brak prawie całej podstawowej linii defensywnej + przeciętny trener jakim jest Wilmots powoduje, że Belgia szybko żegna się z Mistrzostwami...
Lukaku i Denayer co wczoraj grali to szkoda gadać, no i do tego te zmiany WIlmotsa o jej...
Walia zasłużyła oczywiście na awans i wielkie dla nich za to gratulacje, bo dokonali świetnego wyczynu! Oby dali rade sobie z Portugalią w półfinale...

abdulowski | 02.07.2016 09:55

belgia to tylko dzieki sedziemu  jest po tej stronie drabinki bo jakby irlandia strzelila ewidetnego karnego to belki by juz tego nie odrobily.

MajsterKlepka | 02.07.2016 11:03

Największy płacz, tradycyjnie, ze strony "kibiców" Barcy. Przecież Portugalia ma drogę do finału usłaną różami. A jak Ronaldo jakimś cudem wygra euro, no to przebije ich króla, który nic nie wygrał z reprezentacją... Ależ ta Portugalia musiała dać kaski na stół za taką drabinkę. ;/ Gdyby już jakiś pseudo-fan naprawdę miał pojęcie o piłce i przede wszystkim widział mecze Portugalii w grupie, to domyśliłby się, że taka drużyna jak Austria czy Islandia w żadnym stopniu nie była lepsza od drużyny z półwyspu Iberyjskiego, lecz miała tego "farta", dzięki czemu punkt urwała. Gdyby ktoś jednak jeszcze coś miał pisać po "polaczkowemu", to Polska za to na farcie jechała od meczu z Ukraina, który powinna przegrać, bo poza bramką, to nic nie pokazała, następnie nie wiem, jakim cudem dotrzymaliśmy do karnych ze Szwajcarią i na deser Portugalia, od której nie byliśmy lepsi, a co najwyżej równi i doszliśmy do karnych, które są loterią. Pomijam już tego pana, który jest trenerem naszej reprezentacji i bierze 20-paru typa na Turniej, na którym nie ma zamiaru wystawiać nikogo, prócz żelaznej 11, bo oni mu są tylko potrzebni do grzania siedzeń na stadionie.

Joker | 02.07.2016 11:30

Majster
Ale Ci się ulalo :) jak zwykle musiales wyśledzić jakiś spisek kibiców Barcelony. Widać, że przerwa w sezonie ligowym Ci nie służy, bo tam łatwiej o coś zahaczyc kibiców Barcy a tu musiales zrobić taki niesamowity szpagad retoryczny :)

A jeszcze na koniec z wielką chęcią zapisałeś się do klubu malkontenta, bo nagle Polska zaczęła Cię uwierac w ćwierćfinale... Ojej, jak mi przykro... Szkoda, że nie wspominałes, że nawet jakbyśmy z Ukrainą przegrali to i tak zajelibysmy 2.miejsce w grupie. Z tym fartem ze Szwajcaria to rozumiem, że mecz zacząłes oglądać od 70\' i wcześniej nie widziałeś jak choćby Milik nie trafił do pustaka czy jak Schar chamsko wyciął Lewego i powinien wylecieć z boiska, no ale cóż... Tak bywa, że jak się ulewa to zalewa także oczy i jasność umysłu...

Luczywo | 02.07.2016 11:36

@MajsterKlepka ,

No to, ze nie mielismy optycznej przewagi nad Ukraina nie znaczy, ze bylismy gorsi, ale w sumie masz racje, ze na pewno nie bylismy lepsi w 3 ostatnich meczach od rywali. Bo Portugalia mogla nas wczesniej pyknac, a Szwajcaria tez miala bardzo klarowne sytuacje.
A tak w ogole to dlaczego karne sa loteria? Jak wygrywalismy ze Szwajcaria w jedenastkach to mowiono o perfekcyjnym wykonczenu, a jak odpadlismy z Portugalia to nagle loteria.
To taki sam element pilkarskiego rzemiosla jak inne...:)

pochmurny | 02.07.2016 11:54

Też nie rozumiem tego pojazdu na Portugalię. W grupie jeśli chodzi o ofensywę zaprezentowali się chyba najlepiej ze wszystkich topowych drużyn. Dominowali, stwarzali multum sytuacji. Byli nieskuteczni, a nawet jak trafiali do siatki to rywale strzelali "z niczego". Gdyby zagrali podobnie z Chorwacją to by się skończyło trójką w plecy i do widzenia. Jasne, bardzo ciężko się ich ogląda w fazie pucharowej, ale chociaż próbowali grać ofensywnie.
A Polacy to powinni być ostatni w krytykowaniu tej ekipy bo nasza drużyna zaprezentowała na tym turnieju bardziej tchórzliwy styl niż nawet kilkuset tysięczna wyspa.

Willow | 02.07.2016 12:19

Nie wiem o co wam chodzi z tą przeciętnością, to jest turniej tutaj gra się jeden mecz i albo idzie dalej albo odpada, co z tego że Belgia,  Anglia, czy Hiszpania ma w składzie gwiazdy... Przegrali swoje mecze i odpadli. O co wam chodzi że słaby turniej, bo co bo nie ma na nim już wielu zawodników kosztujących miliony monet. Rozumiem jeszcze gdyby te wasze \"przeciętniaki\" grały słabo przechodziły fartem itp. Walia strzeliła wczoraj 3 bramki, to nie było murowanie jedna kontra i gol czy remis i karne, to był ich bardzo dobry mecz. Na razie przeciętność jak na swój poziom pokazuje Francja, Portugalia i wcześniej Angla czy nawet Hiszpania. Może jestem z tych ludzi co lubią historie kopciuszków i im więcej niespodzianek tym lepiej i mi się to Euro podoba i jest mega ciekawe przynajmniej dla mnie, co to za przyjemność jak do najlepszej fazy dochodzą Ci, którzy na papierze są najlepsi - nuda.

pochmurny | 02.07.2016 12:24

Chciałbym dodać, że może jestem odrobinę zbyt uszczypliwy w stosunku do naszej drużyny, ale to przez media, które przez miesiąc robiły z nas mistrzów. Co za dużo to nie zdrowo.

MajsterKlepka | 02.07.2016 12:34

@pochmurny

"Chciałbym dodać, że może jestem odrobinę zbyt uszczypliwy w stosunku do naszej drużyny, ale to przez media, które przez miesiąc robiły z nas mistrzów. Co za dużo to nie zdrowo." -- To możemy sobie śmiało przybić piąteczkę, bo mam identyczne zdanie na ten temat. Jeśli jakimś cudem, odpukać, nie wyjdzie nam w kwalifikacjach do MŚ to będzie ta sama nagonka co na piłkarzy ręcznych. Mentalność polaków jest bardzo małostkowa. Liczy się to, co jest teraz, a nie to, co może być w przyszłości.

[edit]

@Luczywo

Dla mnie karne zawsze były, są i będą loterią. "Nie ma czegoś takiego jak obroniony karny. Są tylko źle strzelone" -- i ja się pod tym podpisuję! ;)

Joker | 02.07.2016 13:17

Willow
Ja myślę, że cich fajnie to opisał i za duźo nie ma więcej do dodania w tym temacie. Nie wiem ile turniejów Euro oglądałeś, ale ja od 96 kojarze wszystkie świetnie, a i coś z tego 92 trochę pamiętam i stwierdzam z pełną odpowiedzialnościa iż to jest najsłabszy turniej jeśli chodzi o poziom czy widowiskowosc spotkań... Ta średnia raptem 2 goli na mecz to też nie jest przypadek, może ta faza pucharowa jest ciut lepsza niż rywalizacja w grupach (która była totalną pomyłką, ja w niej widziałem może 5-6 spotkań naprawdę godnych takiego turnieju), ale i tak to nie jest to. A niespodzianki są fajne, ale takie jak Dania 92, Czechy 96, Rosja i Turcja 08, bo te ekipy grały naprawdę fajny, nowatorski, ofensywny i atrakcyjny futbol. A ta nawet Walia, która istotnie przynajmniej strzela gole i pozostałe niespodzianki opierają swoją grę przede wszystkim na defensywie, przeszkadzaniu i szybkim przejściu do kontry. Ja tym ekipą niczego nie odbieram, bo oni w pełni wykorzystują swój potencjał, mają swoje 5 minut i trudno mieć do nich pretensje. Ja mam pretensje o nijakosc faworytów, o słabość taktyczna ich selekcjonerow, a dodatkowo ważnym czynnikiem jest zmęczenie sezonem ligowym, i tu już można mieć pretensje tylko o przeladowanie kalendarza klubowego na czym cierpi potem atrakcyjność takiego turnieju, bo umowmy się... Walia, Islandia czy nawet najblizsza nam Polska nie są w stanie nam zapewnić futbolu aż na takim poziomie i o takiej atrakcyjności jak Hiszpanie, Francuzi, Niemcy, Portugalczycy, Chorwaci czy Belgowie w optymalnej formie, bo te ekipy nie mają aż tylu klasowych zawodników o takim potencjale technicznym... Ja lubię po prostu delektować się piłkarską jakością, a niespodzianki tak, ale pojedyncze (i wnoszące coś ciekawszego niż żelazna defensywa i kontra), a nie w takich hurtowych ilościach, bo co za duźo to niezdrowo, hehe :)

Matix | 02.07.2016 13:20

Walia w przeciwieństwie do Portugalii znalazła się w pełni zasłużenie w tym półfinale i dla mnie jest faworytem z Portugalczykami. To jest prawdziwy zespół a Portugalia bez ładu i składu.

A co do poziomu to takie dyskusje nie maja większego sensu. Niektórzy po prostu nie lubią futbolu reprezentacyjnego i zawsze będą narzekać i siać propagandę, ale to i tak niczego nie zmieni.

Joker | 02.07.2016 13:28

Matix
Ja akurat uwielbiam futbol reprezentacyjny(i wolę go od klubowego, którego jest przesyt) i dlatego poziom tego Euro leży mi na sercu i uwiera :) szczerze mówiąc to niedawno zakończona Copa była ciekawsza i stała na wyższym poziomie, te mecze były atrakcyjniejsze i co ciekawe tam większość gwiazd generalnie nie zawiodła...

Co do Walii to nie sądzę. Po pierwsze brak Ramseya będzie kluczowy, po drugie Portugalczycy są bardziej doświadczeni w grze o taką stawkę (to ich 4 półfinał na ostatnie 5 ME), a po trzecie portugalczycy grają w tej chwili tak pragmatycznie, że będzie ich ciężko zaskoczyć, Belgia przez te ubytki w defensywie miała burdel, a w Portugalii akurat tyły po tych zmianach w składzie są nieźle poukładane, a Pepe w niezłej formie trzyma to w ryzach...

Matix | 02.07.2016 13:32

Żeby nie było po drugiej stronie tez jest propaganda sukcesu. UEFA  twierdzi, ze projekt z 24 zespołami sie sprawdził, a gó*no prawda, nie sprawdził się. Ale wiadomo, że tu chodzi przede wszystkim o kasę, a ona się zgadza, więc wszystko jest okay :) Już cos mowili o powiekszeniu euro do 32 zespołów w przyszlosci, moze juz w 2024 roku :)

Pawelth | 02.07.2016 13:33

Nie rozumiem czemu większość tu wypowiadających się krytykuje grę naszej reprezentacji mówi o jakimś minimaliźmie ze strony naszych piłkarzy i Nawałki, taką mamy reprezentację kilku świetnych piłkarzy i reszta no niestety tylko przeciętnych, ale mamy kolektyw, zespół i ten ćwierć finał to i dużo i mało patrząc na ten turniej. Gra się tek jak umiejętności pozwalają a także forma, bo jak wiemy kilku naszych trafiło z formą no a kilku niestety... ale serce na boisku zostawiał każdy. A Portugalia według mnie gra bardzo przeciętnie jak na swoje umiejętności każdy tu może mieć oczywiście inne zdanie ale ciągłe wrzutki na Naniego i Ronaldo to na pewno świetny pomysł na grę ale cóż w finale pewno wpadną na Niemców i polegną. A nie umniejszając umiejętnością Ronaldo bo jest świetnym piłkarzem to mógłby mniej trenować przed lustrem...

szaser | 02.07.2016 13:41

@MajterKlepka
Całe szczęście jesteś ty, inny od pospolitych Polaków, człowiek odpowiedniej mentalności. Cieszyć to się można raz na 2 lata i tylko, gdy reprezentujący nas zespół zdobędzie mistrzostwo. Też nie rozumiem tych 99,9% ludzi na świecie, którzy np. cieszą się z wygranego meczu albo gdy ich drużyna zakwalifikuje się na turniej albo awansuje w nim dalej. Nazwałeś to dobrze 'małostkowością'.

@Pochmurny
O, jaka ładna hipokryzja wyszła ci w poście ;). Portugalia może zagrać defensywnie z Chorwacją, bo inaczej dostanie lanie, ale Polska już nie może grać skutecznej piłki. Na tym turnieju nie ma drużyny, która każdy swój mecz miała pod kontrolą i nic nie można jej zarzucić. Polska nie jest inna.

W ogóle co to za dyskusja? :D Karne są loterią czy nie... Jeśli są to Polska jest na poziomie Szwajcarii i Portugalii, a o awansie decydował los. A jeżeli rzemiosłem to Polska jest lepsza od Szwajcarii, ale gorsza od Portugalii. Obie wersje są dla Polaka (małostkowego) nobilitujące. A tu wyskakuje Pochmurny i ma pretensje, że z Portugalią graliśmy zbyt defensywnie. Z Portugalią (sic!) :D. Toż to najlepsze podsumowanie skali sukcesu Polski na EURO 2016.  

W ogóle toczenie takich dyskusji jak


Matix | 02.07.2016 14:02

Tu niektorzy gadaja, ze poziom nie jest zbyt wysoki przez zmeczenie czolowych zawodnikow, ktorzy rozegrali po 60 spotkan, i te wczesniejsze ME byly lepsze. Ale np. w sezonie 99/00 LM skladala sie z dwoch faz grupowych, gdzie w sumie wychodzilo 17 meczow dla finalistów nie liczac kw., ligi takze liczyly po 38 kolejek, byly nawet jeszcze wtedy powtorki do niektorych rund pucharu ligi angielskiej i do wszystkich rund fa cup... wtedy to dopiero pilkarze byli zajechani. A EURO 2000 jest dla mnie do tej pory najlepszym turniejem, jaki widziałem. Ten niezapomniany mecz hiszpania - jugoslawia, czy gol wiltorda w 93 minucie 10s przed koncem, po ktorym o malo nie zdemlowałem telewizora... Niezapomniane chwile. Pamietam to jakby to bylo wczoraj.

pochmurny | 02.07.2016 14:11

szaser
Cały turniej graliśmy bardzo asekurancko - niezależnie od klasy rywala. Zresztą gdzie ja zabraniałem Polsce się bronić? Jak już to krytykowałem za zbyt duży minimalizm, ale już o tym pisałem w paru postach i nie zamierzam się powtarzać.
Nie wykluczam opcji, ze jesteśmy tak słabi, że nic więcej w ofensywie nie dało się zagrać. Przyjmuję taką tezę - ma ona argumenty (min. brak ławki - choć czy np. Zieliński to taki ogórek? Niby tak i niby nie). No, ale jeśli to był max to jest to smutne.

pochmurny | 02.07.2016 14:47

Zresztą nigdy nie pisałem by atakować Portugalię. Chodzi mi o większą determinacje do zdobycia drugiej bramki (w każdym meczu). A u nas na EURO strzelona bramka powodowała myślenie: Aha, prowadzimy czyli już nie przegramy, najwyżej będzie remis - jest dobrze.

DonPatch | 02.07.2016 16:04

Coś pięknego! Cudownego! Walia gra cudowny, romantyczny, ZESPOŁOWY futbol. Całkowita deklasacja Belgów, którzy już drugi raz pokazali, że ich drużyna istnieje tylko teoretycznie. Zakochałem się w tej Walii. 3 bramki i w ani jednej palców nie maczał Bale? Kto by pomyślał, "drużyna jednego aktora" pokazała, że zaangażowaniem i zaufaniem można dokonać rzeczy niemożliwych. Boli brak Ramseya w półfinale, ale w Walii nie ma zawodników niezastąpionych :)

Jednak biało-czerwoni w półfinale



euro2020.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy