REKLAMA
REKLAMA

Euro 2016: Francja rozbiła Islandię!

dodał: MW  |  źródło: Euro2016.goal.pl  |  03.07.2016 22:50
Reprezentacja Francji nie zostawiła złudzeń Islandii, wygrywając w niedzielny wieczór na Stade de France w Saint-Denis 5:2. Gospodarze Euro 2016 zameldowali się tym samym w półfinale, gdzie zmierzą się z Niemcami.

Islandczycy sprawili w poprzedniej rundzie sensację, eliminując Anglię. Wielu kibiców liczyło na to, że zaskoczą i w ćwierćfinale, pokonując Francuzów. Les Bleus zagrali jednak najlepszy mecz na tegorocznym turnieju, zachwycając skutecznością.

Wynik w Saint-Denis otwarty został w 12. minucie. Wówczas w sytuacji sam na sam po podaniu Blaise'a Matuidiego znalazł się Olivier Giroud. Napastnik Arsenalu oddał strzał z ostrego kąta i pokonał Halldorssona.

Francuzi zaserwowali w pierwszej połowie prawdziwy popis strzelecki. Już w 20. minucie prowadzili 2:0. Tym razem, po dośrodkowaniu Griezmanna z rzutu rożnego, piłkę głową do siatki skierował Paul Pogba.

Kolejne dwa ciosy zadane zostały natomiast tuż przed przerwą. Najpierw, po efektownym uderzeniu zza pola karnego do siatki trafił Dimitri Payet. Chwilę później na listę strzelców po szybkim wznowieniu gry wpisał się natomiast Antoine Griezmann.

Islandczycy liczyli na choćby jedno honorowe trafienie. Cel ten udało się zrealizować po przerwie, kiedy w 56. minucie do siatki trafił Kolbeinn Sighthorsson. Nie oznacza to jednak, że Francuzi już nie atakowali. Nie mieli w tym meczu litości dla niżej notowanego rywala i w 59. minucie strzelili gola na 5:1. Po raz drugi w tym spotkaniu na listę strzelców wpisał się wtedy Giroud.

Ku uciesze grupy islandzkich fanów na trybunach, to do ich ulubieńców należało ostatnie słowo w tym spotkaniu. Drugą bramkę dla wyspiarzy, która ustaliła wynik meczu, strzelił głową Birkir Bjarnason.

Francja odniosła wysokie zwycięstwo i w wielkim stylu awansowała do półfinału. Mecz Les Bleus z Niemcami już teraz określa się mianem przedwczesnego starcia o złoto.

Francja - Islandia 5:2 (4:0)
1:0 Giroud 12'
2:0 Pogba 20'
3:0 Payet 43'
4:0 Griezmann 45'
4:1 Sigthorsson 56'
5:1 Giroud 59'
5:2 Birkir Bjarnason 82'

Pełna statystyka meczu

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 15 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

NewMaldini | 03.07.2016 22:56

Przede wszystkim ogromne brawa dla całej reprezentacji Islandii, niesamowita historia!

Niby wynik wysoki, efektowny, a mam wrażenie, że Niemcy taktycznie zmiażdżą Francuzów. Niby mają ogromne indywidualności i polot, ale powiedzmy sobie szczerze, to nie ta mentalność i zgranie co chociażby Włosi czy właśnie Niemcy. To już półfinał, a tak naprawdę dla trójkolorowych to będzie pierwszy poważny test.

bart899 | 03.07.2016 23:04

Dobry mecz w wykonaniu Francji ale półfinał zweryfikuje jak Oni tak naprawdę grają w piłkę. Mam nadzieje, że po takim meczu morale wzrosną na mecz z Niemcami. Nie chce Ramiego w następnym  meczu, niech zagra Umtiti albo Mangala. Griezmann królem ......

Kokodzambo | 03.07.2016 23:13

Szacun dla Islandii. Mimo przegrywania aż 4:0, wciąż walczyli i chcieli grać.
Niemcy pewnie zjedzą Francuzów.

rway | 03.07.2016 23:23

bez niespodzianki. Ciekawy jestem czy będzie powtórka z przed 2 lat gdzie Niemcy dosłownie się przejechali po gospodarzu równie wielkiego wydarzenia sportowego :)

Potejto | 03.07.2016 23:31

Mam nadzieję, że Niemcy powtórzą swój wyczyn z półfinałowego meczu w Brazylii. Może nie w takim wymiarze, ale liczę na spuszczenie łomotu Francuzom. I wcale nie wydaje się to takie niemożliwe... W końcu taktycznie to dwa różne światy. Deschamps zamiast już w przerwie zdjąć i oszczędzać z dwóch swoich kluczowych zawodników to nie wiadomo po co ich męczy. Ale to już nie mój problem.

Matix | 03.07.2016 23:40

Tylko ze niemcy bez gomeza, khediry i hummelsa

cich cich | 03.07.2016 23:42




Francuzi zakończyli przygotowania do turnieju. Właśnie rozpoczynają właściwe mistrzostwa, nastroje optymistyczne....w sumie nie zdziwię się jeżeli to wygrają. Potrenowali, na pewno więcej pracy, zdrowia ( kontuzji ) musieli w te mistrzostwa włożyć rywale...więc tym bardziej będzie im łatwiej. To żadne zakulisowe działania, zazwyczaj drabinkę rozpisuje się pod gospodarzy ale tym razem poukładało się jeszcze lepiej więc ich dotychczasowe występy możnaby było nazwać...przygotowaniami ,ostrym treningiem...małym tournee....
Żadna spośród drużyn które awansowały na tych ME do 1/4 tak naprawdę nie podobała mi się na tyle żeby życzyć jej wszystkiego najlepszego....być może Włosi grali mocno ponad stan ale to już chyba wszystko, poza tym od wczoraj są już poza turniejem. Generalnie smutek...i poruta. Gdzieś tam podskórnie czułbym zapewne wielką satysfakcję gdyby w półfinale Niemcy pozbawili złudzeń Francmanów...ale u Niemiaszków też kłopoty, kontuzje...problemy i ten potwornie ciężki mecz z Italią w nogach więc...będzie raczej niewesoło.
Od ME w 1992 ...wszystko układa się w rytmie 1 na 2...Dania - NIEMCY - FRANCJA - Grecja - HISZPANIA - HISZPANIA - a te zawody prawdopodobnie zgodnie z zasadą wygra również ekipa którą ciężko będzie nazwać ...wielką, niepowtarzalną....w jakimś sensie referencyjną. Gdybym już teraz miał wymieniać najbardziej niepowtarzalnych mistrzów Europy jakich miałem szczęście oglądać to byłaby to Francja'84, Holandia'88, Hiszpania'08, Hiszpania'12.....a wśród tych którzy tytułu nie zdobyli - na pewno Dania'84, Holandia'2000, być może jeszcze Czesi ...albo ci ze wspaniałym Poborskym z 96go albo ci z 2004go...Tak naprawdę jest ich więcej.... więcej niż 20 świetnych, niezapomnianych reprezentacji...ale na pewno żadna z tego obecnego turnieju.

Dobrze chociaż że mieliśmy dzisiaj 7 bramek, chociaż tyle....no i Islandia przy całym szacunku dla ich trudu została sprowadzona do właściwych rozmiarów...taka smutna prawda. Dla nich ten ćwierćfinał to i tak jedno z największych wydarzeń w całej historii islandzkiego sportu.







Pozdro - cich cich

Joker | 03.07.2016 23:43

Przeważyły indywidualne umiejętności poszczególnych zawodników, ta suma talentu była zdecydowanie po stronie Francji i Islandia może się cieszyć iż Francuzi po przerwie nie mieli zamiaru żyłować wyniku, bo to mogłoby się skończyć jakimś rekordowym jak na tą fazę turnieju pogromem... Z drugiej strony szkoda, zwłaszcza dla Griezmanna, który grał dziś świetny mecz (gol plus 2 asysty i zdecydowanie najbardziej ruchliwy zawodnik na boisku), bo mógł sobie dziś załatwić koronę króla strzelców, ale i tak daleko od tego nie jest, a za największych rywali ma swoich kolegów Giroud i Payeta (bardzo równy turniej gra Payet, w każdym meczu się wyróżnia, zdobył już 3 gole i dołożył 2 asysty) plus pewnie Bale, no i ze względu na klasę i możliwość błysku w każdej chwili Ronaldo...

Bardzo mi się podobały asysty Matuidiego i Pogby (w ogóle najlepszy mecz tego duetu na Euro), zwłaszcza to podanie gracza Juve przez 2 linie fantastyczne, a urody tej akcji dodaje to przepuszczenie Giroud i kapitalne wykończenie Griezmanna, świetna akcja...

Na minus u Francuzów zdecydowanie Evra i jeśli Deschamps nie chce mieć burdelu z Niemcami po lewej stronie to musi wymienić Evre i zaryzykować nieogranego na tym turnieju Digne, bo Evra nie daje żadnej gwarancji, dziś oba stracone gole to w dużej mierze zasługa jego wierności... Natomiast świetnie wypadł Umtiti i według mnie jego DeDe nie powinien ruszać, bo chłopak to całkiem inny poziom niż klocowaty Rami... Obawiam się jednak, a nawet jestem tego pewny iż DeDe wróci na Niemcy do tego defensywnego ustawienia, Pogba znowu pójdzie wyżej, choć na ósemce gra duźo lepiej i może grać te świetne długie piłki, no i jest groźba że Griezmann znowu zostanie wyrzucony na skrzydło a zarówno dziś jak i w 2.pol z Irlandią widzieliśmy jak wygląda Griezmann gdy gra w szerokości pola karnego, to zupełnie inny, wyższy poziom, bo gracz Atletico nie jest skrzydłowym !

Anderson | 03.07.2016 23:53

Francuzi sobie postrzelali ostatni raz na tych mistrzostwach.
Niemiecka defensywa nie pozwoli im na zbyt wiele.
Choć nie zagra Hummels to zastąpi go Mustafi który i tak nakrywa czapą Francuskich obrońców.
Niemcy potrafią nacisnąć rywala wysokim pressingiem a tak słabo poukładany w obronie zespół jak Francja może mieć problem z wypowadzeniem piłki jak się do nich podejdzie wysoko.
Pogromu jak w Brazylii nie będzie.
To raczej będzis taktyczne spotkanie w którym Niemcy obnażą słabość drużyny Deschampsa i wygrają 1 bramką.
Gdyby nie te kontuzje Gomeza czy Bastiana to mogli by zmieść [edit] z powierzchni ziemi.

Matix | 03.07.2016 23:55

cich cich

jak teraz dla francuzow zaczyna sie turniej to trzeba jeszcze dodac, ze akurat griezmann zdazyl idealnie z optymalną formą ;)

Joker | 03.07.2016 23:56

cichu
Miałem to samo napisać o Islandii, ale sobie postanowiłem odpuścić, aby się nie narażać coraz liczniejszym fanom tej reprezentacji na tym forum, hehe :)

A co do meczu Francja-Niemcy to.mi obojętnie kto tam wygra, oby był to po prostu mecz godny półfinału, a zwycięzca tego spotkania okazał się także ostatecznym triumfatorem... Ale faktycznie to Francuzi są w lepszej sytuacji. Raz, że żaden z rywali nie zmusił ich do 100% wysiłku, to dwa w przeciwieństwie do Niemców mają wszystkich ludzi zdrowych i do dyspozycji, a jak wiemy Niemcy będą mieć straszne wyrwy... A trzy to jednak trzeba oddać to iż u Francuzów kilka indywidualności idzie z formą w górę, jak np. Pogba czy Griezmann, no a Payet gra po prostu dobry turniej od początku. Za to Niemców Muller pod formą, Ozil tylko jakimiś przeblyskami się wyróżnia, Kroos wygląda na dosyć zmeczonego, a braki akurat będą dotyczyć zawodników, którzy w sumie prezentowali się najlepiej nie licząc Boatenga, Neuera, Draxlera czy Kimmicha, ale tych ofensywnych zawodników w formie brakuje...

Anderson | 04.07.2016 00:00





[ Ostrzeżenie. Drugie i ostatnie. Następnym razem będzie ban. Mod ]







Adrian1990 | 04.07.2016 06:59

[Ostrzeżenie.Moderator]

Zebry | 04.07.2016 07:58

Hmmm niby wysoki wynik, można powiedzieć, że spacerek. Francuzi po tym meczu nawet nie muszą oddawać koszulek do prania. Zadziwiająco łatwa pierwsza połowa, gdzie wydawało się, że wszystko przychodzi za łatwo. Pomimo 5-2 kompletnie mnie nie przekonali. Analizowałem ten mecz pod kątem Niemców i widzę tutaj taktyczną przepaść. Niby wynik mógł wprowadzać rozluźnienie, ale na tle takiego walca jak reprezentacja Niemiec, gdzie wszystko chodzi jak w szwajcarskim zegarku, może gospodarzom zrobić przykro po końcowym gwizdku. Zadziwiająco łatwo w drugiej połowie Islandia dochodziła do sytuacji, dla niedzielnego kibica ten mecz oglądało się przyjemnie, ponieważ akcja szła za akcją. Z Niemcami taka wesoła piłeczka jednak nie przejdzie. Wciąż Francja pomimo zwycięstw nie weszła na poziom, który gwarantowałby im grę w finale. O ile ten potencjał jest w ataku, to już obrona jest zwyczajnie przeciętna, a taka drużyna jak Niemiecka z ich organizacją w defensywie i umiejętnością gry piłką, szybko skarci. Atutem na dzień dzisiejszy trójkolorowych jest arcyprosta drabinka, mimo wszystko to, że są gospodarzem, absencje Hummelsa i Khediry  oraz fakt w myśl zasady - mecz meczowi nierówny, że mogą zagrać spotkanie turnieju właśnie w półfinale i to im może w zupełności wystarczyć. Na dzień dzisiejszy nie widzę argumentów jeśli Niemcy zaprezentują się w 85 % tak jak z Włochami.

Od samego początku typuję ich na zwycięzców, ale Deschamps jeśli nie poukłada tych klocków, a gra opierać będzie się na indywidualnościach, będziemy widzieć drugą Brazylię z poprzedniego mundialu.

figarro | 04.07.2016 17:39

Pierwsza połowa Islandii to była niestety tragedia. Zostawiali dużo miejsca, byli spóźnieni. Drugą połowę już zagrali bardzo dobrze, jednak może wtedy Francja już grała na pół gwizdka.



euro2020.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy