REKLAMA
REKLAMA

Euro 2016: Francja w finale!

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: goal.pl  |  07.07.2016 22:52
Wielki mecz na Euro 2016 rozegrali gospodarze - Francuzi. Podopieczni Didiera Deschampsa ograli 2:0 aktualnych mistrzów świata - Niemców i awansowali do wielkiego finału. Bohaterem, który zdobył dwa gole, był Antoine Griezmann.

Spotkanie to nie miało wyraźnego faworyta. Niemcy awansowali do półfinału pokonując dopiero w rzutach karnych Włochów. Francuzi odprawili z kwitkiem Irlandię i Islandię, ale prawdziwy sprawdzian czekał na nich dopiero w czwartek wieczorem.

Spotkanie to mogło rozpoczął się w wymarzony sposób dla Les Bleus, którzy już w siódmej minucie mieli szansę objęć prowadzenie. O krok od strzelenia bramki był Antoine Griezmann. Z jego płaskim strzałem poradził sobie jednak Manuel Neuer.

Nie licząc tej sytuacji, pierwsza połowa toczyła się pod dyktando Niemców. Hugo Lloris popisał się pierwszą paradą w 14. minucie, kiedy wybronił palcami strzał z dystansu Emre Cana. Ponadto przeniósł też piłkę nad poprzeczką, gdy próbował zaskoczyć go Bastian Schweinsteiger.

Kluczowa dla przebiegu meczu była decyzja sędziego, Nicoli Rizzolego z 45. minuty gry. Włoch uznał wówczas, że Schweinsteiger popełnił przewinienie w polu karnym. Decyzja ta wzbudziła liczne kontrowersje, a Mesut Ozil otrzymał za dyskusję z arbitrem żółtą kartkę. Ostatecznie jedenastkę na gola dla Francuzów zamienił po chwili Antoine Griezmann.

Obraz gry po zmianie stron uległ zdecydowanej zmianie. To Francuzi byli bliżsi podwyższenia wyniku, aniżeli straty gola. Niemcy, którzy nie mieli większego pomysłu pod bramką Llorisa, zostali pogrążeni w 72. minucie gry. Wówczas, po wrzutce Pogby fatalnie piłkę piąstkował Neuer. Do futbolówki dopadł Antoine Griezmann, kierując ją do pustej siatki.

Niemcy mieli szansę, by wrócić jeszcze do tego meczu, ale paradą po strzale Kimmicha popisał się Lloris. Francuzi wzięli srogi rewanż za ćwierćfinał ostatniego mundialu i awansowali do finału.

Francja - Niemcy 2:0 (2:0)
1:0 Griezmann (k.) 45+2'
2:0 Griezmann 72'

Pełna statystyka meczu

RELACJA MINUTA PO MINUCIE

Koniec meczu

90+3 min - Świetna interwencja Llorisa, który instynktownie odbija piłkę po strzale głową Kimmicha.

90+2 min - Zmiana we francuskim zespole. Za strzelca dwóch bramek Griezmanna wchodzi Cabaye.

86 min - Indywidualna akcja Griezmanna, który zdecydował się na strzał zza pola karnego. Piłka w rękach Neuera.

82 min - Dośrodkowanie z rzutu wolnego, do piłki w polu karnym dopadł Howedes, ale główkował nad poprzeczką.

79 min - Ostatnia zmiana Loewa. Sane za Schweinsteigera.

78 min - Zmiana w zespole gospodarzy. Gignac za Giroud.

76 min - Niecelny strzał Draxlera z rzutu wolnego.

75 min - Żółta kartka dla Kante.

74 min - Kimmich blisko zdobycia kontaktowego gola! Piłka po strzale Niemca trafia w spojenie.

72 min - 2:0 dla Francji! Griezmann trafia do bramki z dziesięciu metrów po błędzie Neuera.

71 min - Pierwsza roszada we francuskiej ekipie. Kante za Payeta.

67 min - Zmiana w reprezentacji Niemiec. Goetze wchodzi za Cana.

63 min - Po dośrodkowaniu Griezmanna z rzutu rożnego, nad bramką główkował Koscielny.

61 min - Zmiana w niemieckim zespole. Kontuzjowanego Boatenga zmieni Mustafi.

55 min - Zacięta walka w środkowej strefie boiska. Niemcy próbują atakować, ale Francuzi skutecznie bronią dostępu do własnej bramki.

50 min - Żółta kartka dla Draxlera.

47 min - Mogło być 2:0, ale Giroud ponownie zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany przez Boatenga.

46 min - Druga połowa rozpoczęta.

Koniec I połowy

45+2 min - Gol dla Francji! Griezmann pewnym egzekutorem jedenastki!

45+1 min - Rzut karny dla reprezentacji Francji za zagranie ręką Schweinsteigera! Żółta kartka dla pomocnika reprezentacji Niemiec, a także dla Ozila.

43 min - Żółta kartka dla Evry.

42 min - Giroud zmarnował świetną okazję do wyprowadzenia swojego zespołu na prowadzenie. Francuza wślizgiem w ostatniej chwili zablokował Howedes.

42 min - Griezmann uderzał z lewej strony pola karnego, ale trafił tylko w boczną siatkę.

39 min - Płaski strzał Muellera zza pola karnego, Lloris nie daje się zaskoczyć.

36 min - Teraz z rzutu wolnego na niemiecką bramkę uderzał Pogba, ale z podobnym skutkiem co Payet. Neuer spokojnie interweniuje.

32 min - Niebezpiecznie pod francuską bramką, ale w ostatniej chwili skutecznie interweniuje Umtiti.

26 min - Groźny strzał Schweinsteigera zza pola karnego, Lloris przenosi futbolówkę nad poprzeczką.

25 min - Celne uderzenie Payeta z rzutu wolnego z około 25 metrów, ale Neuer bez problemu łapie piłkę.

22 min - Sprzed pola karnego uderzał Kimmich, ale został zablokowany przez Umtitiego.

21 min - Akcja Niemców. Kroos wbiegł z piłką w pole karne i w starciu z jednym z rywali padł na murawę. Niemiecka drużyna domagała się podyktowania rzutu karnego, ale sędzia Nicola Rizzoli nakazał grać dalej.

15 min - Płaskie uderzenie Muellera z dystansu, ale zdecydowanie zbyt słabe, aby sprawić problemy Llorisowi.

14 min - Świetna interwencja Llorisa, który odbija piłkę po bardzo groźnym strzale Cana z około 16 metrów. Coraz wyraźniejsza przewaga podopiecznych Joachima Loewa.

13 min - Pierwsza okazja dla reprezentacji Niemiec. Z prawej strony płasko dośrodkował Can, do piłki doszedł Mueller, ale na wślizgu uderzył obok dalszego słupka.

12 min - Niemiecka drużyna zaczęła grać wyżej i próbuje odbierać piłkę już na połowie rywali.

7 min - Teraz świetna okazja dla Francuzów. Griezmann wymienił piłkę z Matuidim, a następnie uderzył z około 16 metrów. Na posterunku był jednak Neuer, który odbił futbolówkę.

6 min - Spotkanie toczy się w szybkim tempie, ale oba zespoły grają dość niedokładnie.

4 min - Długie zagranie Boatenga, ale piłka ląduje w rękach Llorisa. Francuzi od razu starali się wyprowadzić kontratak.

2 min - Początek meczu należy do Francuzów, którzy od razu ruszyli do ataku.

1 min - Spotkanie rozpoczęte.

21:00 Francja - Niemcy 2:0 (2:0)
1:0 Griezmann (k.) 45+2'
2:0 Griezmann 72'

Francja: Lloris - Sagna, Koscielny, Umtiti, Evra - Pogba, Matuidi - Sissoko, Griezmann (90+2' Cabaye), Payet (71' Kante) - Giroud (78' Gignac)

Niemcy: Neuer - Kimmich, Boateng (61' Mustafi), Howedes, Hector - Kroos, Can (67' Goetze), Schweinsteiger (79' Sane) - Muller, Ozil, Draxler

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 41 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

nazawszeBVB | 07.07.2016 21:55

Założe sie ,że jakby taka sytuacja była ale w polu karnym Francji to karnego by nie było,sędziowie gorszych rąk nie gwizdali ale ,że Francja gospodarzem to tak jest... licze,że Niemcy ich załatwią.

nazawszeBVB | 07.07.2016 21:55

Aaa i jeszcze jedno...Francja nie istnieje ,Niemcy totalna demolka...

elite | 07.07.2016 22:24

Francja na bramkę absolutnie nie zasłużyła, ale co za wciąganie do finału? Jaka tam kontrowersja? Źle ustawiony i spóźniony Schweinsteiger rozpaczliwie wyciąga rękę do góry i blokuje nią strzał Francuza. Karny chyba w tej sytuacji ewidentny?

pochmurny | 07.07.2016 22:58

To, że Francja gra słabiutko to prawda, ale Niemcy też nie powalają bezzębną tiki taką.
Karny słuszny.
Żałosny turniej. Żałosna forma. Żałosne wszystko.

Xzewe | 07.07.2016 23:01

Brawo Francja !!! Brawo Antoine !!!
Co do karnego, gdzie Niemiec miał tą rękę ?
A przypominam tylko, że zablokował nią piłkę ;)

MatiP | 07.07.2016 23:01

Komentarz Darka Szpakowskiego: Wymiana ciosów, Niemcy godnie żegnają się Mistrzostwami.
Większych bzdur dawno nie słyszałem. Niemcy z fatalnym Mullerem, bez zmiennika dla Gomeza i beznadziejnym Kimmichem na skrzydle zasłużenie przegrali. Przecież tego ostatniego Francuzi nawet nie kryli bo wiedzieli, że nie stworzy zagrożenia.  Dopiero Mustafi na koniec dobrze dośrodkował i od razu mieliśmy sytuację główkową. To nie są te czasy w których można grać bez napastnika (del Bosque się tego nauczył ale i tak poległ przez archaiczną taktykę).


Brak powołania dla prawego obrońcy, brak napastnika, i konsekwentne stawianie na Kimmicha, który w roli ofensywnego bocznego obrońcy kompletnie sobie nie poradził. To są grzechy Loewa - na którego spadnie teraz zasłużona krytyka w Niemczech.

NewMaldini | 07.07.2016 23:03

Ten turniej to jeden wielki absurd.

Anderson | 07.07.2016 23:05

Francja miała dziś szczęście.
Ale żeby wygrać cały turniej muszą pokanać zespół który wykorzystując szczęście zaszedł aż do finału.
Dlatego Portugalia zgniecie ich jak karalucha.

MaciejManU | 07.07.2016 23:08

Cóż, Francja może nie zachwyca, taktycznie oprócz pierwszych 10 minut obu części gry Francja była cofnięta i pozwalała Niemcom wejść na prawdę głęboko, ale indywidualnie Francuzi mają świetnych piłkarzy na każdej pozycji i to daje im awans do finału: jak było niebezpiecznie to świetnie bronił Lloris, rośli obrońcy wybijali główki i wygrywali w polu karnym, Griezzman miał 3 okazje i zdobył dwa gole. Ławka też jest mega szeroka...
Niemcom zabrakło kropki nad i.
Arbiter dziś raczej pomagał Francuzom. Kontrowersja nr 1: faul Pogby podczas strzału Kroosa: karny chyba mógł być. Potem rzut karny dla Francji: dziwna sytuacja. Schweinsteiger zachował się jak amator. Niby takie przypadkowe zagranie, ale jednak zaatakował piłkę ręką. Tam gdzie była głowa obrońcy były też dłonie Niemca. Druga bramka na szczęście bez kontrowersji. Błąd Neuera, Griezmann zachował zimną krew.
Niemcy dominowali, ale jednak Francja strzela dwa gole, dodatkowo były akcje Greizmanna i Girouda, którym zabrakło troszkę szybkości i sił do spokojnego sam na sam.

Ginola | 07.07.2016 23:10

To był pierwszy normalny mecz dl Francji.
A ostatni będzie w finale.
Szanse oceniam po równo.
Francja wyeliminowała Niemcy a Portugalia Chorwację,
czy zasłużenie czy nie to już niech sobie każdy oceni

[edit]

Wisnia1990 | 07.07.2016 23:12

Toporny finał się szykuje. Neuer kompletnie zawalił bramkę kluczową dla Francuzów, a po drugiej stronie Lloris kapitalne zawody. Ciekawe czy Griezmann odegra się Cristiano za przegrany finał LM.

Niespodzianką jest sam wynik, bo byłem pewien przed spotkaniem, że Niemcy minimum strzela 1 gola... I nie wiem czy nie powinien być karny w pierwszej połowie na Kroos\'ie. Nie lubię gdy gospodarze turnieju wygrywają rozgrywki, ale cóż... Niech wygra lepszy.


Pozdrawiam.

Inspektor Gadże | 07.07.2016 23:21

Dzisiaj ostatecznie coś we mnie pękło,to już nie jest ta piłka którą kochałem.
Te mistrzostwa są żałosne, równie żałosne jak te w Korei i Japonii.

Dzisiaj Niemcy wyszli bez trzech graczy z podstawy i każdy z nich był na tych mistrzostwach silną indywidualnością,trudno taki los. Wyszli i pomimo tego uczyli Francuzów gry w piłkę, nic pompowanym gospodarzykom nie wychodziło. Uczyli ich grać to dostali cztery żółte plus karny ( z dooooopy ). To wystarczyło żeby gospodarze mogli się już totalnie przerzucić się na grę z kontry i na znaczące poprawienie statystyk. Ile taktycznych fauli musieliby dzisiaj popełnić Francuziki żeby zasłużyć na żółtko,chyba dziesięć od łba?
Nie istnieli ale po karnym zaczęli istnieć na nowo,schodzili na przerwę z wynikiem który był cudem od niebios. Ktoś na pewno powie że wszystko to da się wybronić i że Niemcy mieli czas. Każdy ma czas,szczególnie w meczu przeciw gospodarzom którzy trafili do półfinału prosto z wakacji a za sędziowanie wziął się ponoć "najlepszy" capo di tutti capi czyli kolejny płatny zdrajca. To ładne połączenie Włochy i Francja,tchórzliwe,skłonne do korupcji,słabe i wątłe,zawsze skore do negocjacji pod stołem. Historycznie potwierdzone milion razy.

Było minęło, w pierwszej połowie Niemcy którzy i tak grali tu dużo słabiej niż w Brazylii pokazywali na czym polega różnica. Payet i Pogba nie istnieli,szczególnie ten pierwszy może być gwiazdą na miarę WHU i nic więcej. Wszystko to dęte i na siłę wciśnięte do finału. Gorszej komedii nie widziałem od czasu występu Koreańczyków w 2002. Smutno się robi kiedy pomyśli się że mistrzem może zostać ktoś taki słaby jak Francuzi czy Portugalczycy,okropne mistrzostwa,zawody bez gwiazd, praktycznie bez krwistych,wyraźnych i dobrze skrojonych ekip.Wyjątek to Niemcy i może Włosi,[edit].
Jest mi smutno,przeżyłem odpadnięcie Polski to przeżyję i to. Tylko że Polska i tak zrobiła wynik ponad stan,Niemców tylko utrącono,było to jednak bardzo prawdopodobne po tym co działo się wcześniej na tych mistrzostwach. [edit]

[Ostrzeżenie.Moderator]

mateo2401 | 07.07.2016 23:23

Już płacz że karny niesłuszny, jak się skacze do główki z ręka na wysokości głowy to tak się kończy. To piłka ręczna nie siatkówka. I Neuer podobno najlepszy bramkarz świata a ile to już jego takich wyjść do piłki widziałem jak to dzisiejsze.

Liara | 07.07.2016 23:25

Pisałam o tym w zapowiedzi. Niemcy kompletnie nie mają na tym turnieju wykończenia. Wyjątkiem jest mecz ze Słowacją, ale tak to strzelali mało bramek. Jak zabrakło Gomeza to już w ogóle nie miał kto stworzyc zagrożenia. Dziś najlepsze okazje mieli Kimmich i Can co trochę mówi o poziomie ataku Niemców.
Do tej pory zastanawiam się jak można było nie wziąć na taki turniej zastępcy za Gomeza. W Niemczech został np. Hahn po świetnym sezonie. Ale Loew w ogóle nie zauważa graczy BMG. Wpuszczenie w turnieju Sane na 10 minut też żałosne zwłaszcza że  wygrywał z nim miejsce o pierwszą 11 Goetze bez formy. Słabe te decyzje Loewa i to one mogły zadecydować o przegranej.

Zebry | 07.07.2016 23:27

Niemcy tak jak spodziewałem się dominowali. Jakość piłkarska należała po ich stronie, ale coś dziwnie byłem pewny, że jednak Francuzi odniosą zwycięstwo. W finale nie daję Portugalii większych szans. Jak przed turniejem trójkolorowi byli głównym faworytem, tak teraz są wręcz skazani na to trofeum. Inny rezlutat bardzo mnie zaskoczy. Widzę tu frustrację "niemieckich" kibiców, a ręka była prawidłowo odgwizdana i co, że w 46 minucie?, tyle doliczył sędzia i nie ma różnicy jak to powiedział Borek - 1 min. czy 45. W drugiej połowie zeszło powietrze z Niemców, a mieli sporo czasu na odrabianie strat. Kiedy stracili Boatenga nie miałem złudzeń, że to musi skończyć się w ten sposób.

wood | 07.07.2016 23:34

W drużynie Niemiec nie ma napastnika... Muller? Haha. Gomez to już nie ta forma co kiedyś.
W środku pola fantastyczny Emre Can i na bokach obrony niesamowici Hector i Kimmich no proszę cie panie Inspektor Gadże... ;)

Reprezentacja Świata tak długo miała tak dobry wynik jeśli chodzi o nie wpuszczanie bramek tylko przez Boatenga i Hummelsa...

kewezdiw | 07.07.2016 23:36

Przy drugiej bramce Neuer był akurat faulowany przez Giroud więc równie dobrze Rizzoli mógł odgwizdać wolny dla Niemców.

bundes | 07.07.2016 23:38

To trener MŚ beknie za powołania za nic :-) Shurle, Schweini, Poldi czy Kimmich z którego ktoś na sile próbuje zrobic dobrego gracza. Niemcy pojechali bez skrzydeł, do teraz sie zastanawiam w czym lepszy jest Schurle od Belarabiego czy Schweini który rok siedział u lekarza zamiast np choćby Kramera. Jeden z najlepszych graczy ofensywnych w BL w drugiej rundzie Brandt zostaje w domu zeby na wakacje do Francji zabrać Podolskiego. Ciekawie tez odpadł Reus niby kontuzja...
Ogólnie Francja dostała od Simeone plan na mecz i zrobili swoje ale to pokazuje jak nisko upada piękno tego sportu w Europie, jest to chyba najgorszy turniej mistrzowski jaki do tej pory oglądałem i mistrz tez bedzie nijaki. Oczywiście wygrana Niemiec gdyby taka była tez by potwierdziła to co mowię bo mieli skład chyba najgorszy w historii a i tak w każdym meczu byli faworytem.
Jedyny plus ze Polska dała trochę a nawet duzo radości, pozostaje jeszcze dowalić w silnych ligach więcej pucharów lub drużyn bo gwiazdy europejskiej piłki są jeszcze za mało zajechane :-).
Gratulacje dla kibiców Francji

wood | 07.07.2016 23:38

Mi wystarczy to, jak Payet grał w Premier League w zeszłym sezonie. Może będzie miał okazje na europejskie puchary w najbliższym sezonie, to się jeszcze przekonamy co potrafi.

sztEFFEn | 07.07.2016 23:38

Francja z worem szczęścia i sędzią u boku. O ile karny za "rękę" Schweiniego można jakoś tłumaczyć o tyle biegnący za akcją Rizzoli nie widzi ewidentnego faulu Pogdy na Kroosie! I kto jeszcze powie, że sędzia nie trzymał z [edit]? Faule na Francuzach, których nie było, karny dla Niemców, który nie został odgwizdany. Oczywiście do tego dochodzi absencja Hummelsa - choć Howedes spisał się na medal, brak Gomeza chyba najbardziej odczuwalny z przodu, bo Muller to cień samego siebie, Schweini nie do końca przygotowany i ospały i najważniejsze, czyli zejście Boatenga i w efekcie wejście dzieciaka we mgle - Mustafiego. Chyba drugi raz w życiu będę kibicował Portugalii, choć jak dla mnie ten cały finał jest grubymi nićmi szyty. Euro z 24 ekipami, to Euro rozczarowań pod względem poziomu, ale widać na czym zależy UEFIE.

PS. I te, pożałuj się Boże, kopiowanie islandzkiego dopingu na trybunach.

wood | 07.07.2016 23:43

No skopiowanie tego dopingu od Islandczyków mogli sobie odpuścić... ;)

bart899 | 07.07.2016 23:51

Powiem tylko tyle. Oczywiście Francja wygra grupe eliminacyjna do MŚ 2018. Pożegnamy Sagne Evre  Matuidego Gignaca . Wróci Ben Arfa Feki  Varane Zouma Laporte i Francjaw końcu  zacznie grać. Ewidentnie u siebie czują za duża presje.
Co do meczu: Mimo, że jestem fanem Francji to obiektywnie potrafie ocenić prace sędziego i potwierdz że Nicola sędziował dla gospodarzy jakby chciał zemścić się za ćwierćfinał Włochy- Niemcy

Trynidator | 07.07.2016 23:53

I tyle w temacie półfinałów  ME

Stała się rzecz straszna.

Francmeny wygrały i na pewno wygrają finał.

I niech tak będzie są u siebie.

Pozdrawiam






Kokodzambo | 08.07.2016 00:11

Karny słuszny, chociaż wielu sędziów pewnie by tego nie zauważyło. Francuzi zagrali słabo, wyglądali jak banda dzieciaków. Tylko czasem udawało im się skleić jakąś akcję. Niemcy grali zdecydowanie lepiej, ale nie miał kto strzelać bramek. Cieszę się z awansu Francji, bo przynajmniej zobaczymy dwie kiepskie drużyny w finale. Neuer strasznie zawalił przy bramce, jak zupełny amator. Pewien kibic Bayernu Monachium ma teraz gorzką pigułkę do przełknięcia.

Meryl72 | 08.07.2016 00:38

Dobre zawody Rizzolego. Myślałem, że będzie finał sędziował.

pochmurny | 08.07.2016 00:42

"Karny słuszny, chociaż wielu sędziów pewnie by tego nie zauważyło."

Fakt, ale to są gospodarze, a w takim wypadku sędziowie zawsze wszystko wyłapią :)

Teddy | 08.07.2016 00:50

"PS. I te, pożałuj się Boże, kopiowanie islandzkiego dopingu na trybunach."
A nie wiesz, że Islandia sama to od kogoś skopiowała? "Pożal się Boże" :D

Nie rozumiem jak to działa. Raz zespół klepie całe spotkanie i przegrywa, to mamy potem wylew postów o tym, że posiadanie nie ważne, ważne bramki, że liczy się mądrość w futbolu. Teraz odwrotnie.
Francja pod koniec spotkania była świeża jak wiosenny poranek i wymusili pressingiem na Niemcach amatorskie zachowanie w polu karnym. Griezmann robił w tym meczu piękne rzeczy, a po drugiej stronie brakowało błysku. Obrona Francji też na lepszym poziomie, Boateng zrobił co najmniej dwa durne błędy - raz się poślizgnął i raz przegrał pojedynek główkowy na ćwiartce boiska. Naprawdę nie wiem, gdzie Niemcy byli tak dobrzy. Francja nie potrzebowała tu pomocy sędziego i moim zdaniem jej nie dostała.

Joker | 08.07.2016 00:54

Co niektórzy to chyba nie znają przepisów, albo im się wydaje podobnie jak "ekspertowi" Hajcie, który ewidentnie był za Niemcami i szczególnie się z tym nie krył (Borek przynajmniej zachowywał jakąś bezstronność), że w półfinale ME to są jakieś inne przepisy... No ludzie ! Za takie zagranie ręką jest karny zawsze i wszędzie, i tu nie bło zadnego błędu sędziego, zresztą jemu prawdopodobnie podpowiedział to zabramkowy bo sam Rizzoli raczej tego nie widział i ten karny był odgwizdany z lekkim opóźnieniem... No, ale przykro mi, jak się skacze z wyciągniętą ręką do główki to się ponosi takie ryzyko... Zresztą same niemieckie media przyznały iż karny słuszny, a tu wielcy obrońcy z Polski twierdzą inaczej ! Śmiech na sali...

Rysel | 08.07.2016 01:16

Kocham Francję, ale te mistrzostwa to wstyd dla piłki nożnej.
Żenujące są ilość drużyn, regulamin, poziom emocji, forma graczy z poważnych klubów,
ilość słabych meczów i przeciętnych zespołów, gra mistrza i wicemistrza Europy
forma Hiszpanii, Niemiec i Belgii poniżej przyzwoitości i ich trenerów,
brak odkryć zarówno wśród piłkarzy jak i drużyn, styl gry,
przekłamania w mediach, faza grupowa, powitanie polskich piłkarzy jak królów na zamku czy tam gdzie, zresztą tak samo byli witani Irlandczycy którym Włosi podarowali awans.
Powinno się jak najszybciej podjąć decyzję o powrocie do normalnego Euro na 16 drużyn.
To Euro było parodią wielkiego turnieju, mogliby zorganizować normalne za rok, tak jak PNA i CA raz się zdarzyło. Turniej murujących słabeuszy i przeciętniaków i bezzębnych w ataku zespołów bez pomysłu na grę. Drużyny dopasowały się do wymagań i regulaminu.
Francuzi nie poczuli, że ich reprezentacja grała na Euro,
największymi frajerami bez wątpienia Belgowie.
Można powiedzieć że Holandia nic nie straciła opuszczając "mistrzostwa"

Willow | 08.07.2016 01:18

No i mistrzostwa się skończyły bo to co dalej to już nie ma sensu oglądać. W finale dwie najgorsze ekipy Euro, do tej pory broniłem formy tych mistrzostw, ale teraz to już wszystko przeszło jakiekolwiek pojęcie i stwierdzam już po fakcie że poziom był zdecydowanie poniżej oczekiwań. No trudno może w Rosji będzie lepiej, a może zamiast tej całej drabinki lepsze już byłyby ciepłe kulki... [edit]

Bawarczyk21 | 08.07.2016 01:21

Beznadziejna gra Niemców w tym spotkaniu to jedna kwestia, a fatalne sędziowanie druga. Nasi zachodni sądziedzi zasłużyli sobie po tak mizernie wyglądającej grze jaką zaprezentowali nam dzisiaj na odprawienie z kwitkiem. Tomek kompletnie wypalony, widać, że ma w nogach jeszcze trudy niedawno zakończonego sezonu ligowego, pokładano w nim wielkie nadzieje, a on zawiódł na całej linii. Nie dodawał swojej reprezentacji ani kszty jakości, a przecież wiemy jak potężne jej ilości dawkował ekipie Pepa przez cały sezon klubowy. Na tle świetnego sezonu w barwach Bawarczyków owy turniej w jego wykonaniu niezwykle rozczarował. Kolejna sprawa: boki obrony - dopomóż Panie Boże. Kimmich i Hector - powiedzmy sobie szczerze to nie są nazwiska od których można oczekiwać gry na miarę mistrzów Europy. Owszem, uważałem i zawsze będę uważał. iż nasz Dżosz ma duży potencjał, ale trzeba jasno stwierdzić, że zadanie jakie mu zostało powierzone przez Joachima na ten turniej zdecydowanie go przerosło... Niepewny w defensywie, słaby w ofensywie. Naprawdę momentami chciało mi się wymiotować widząc to kolejne i kolejne sygnalizowane, łatwe do zblokowania dośrodkowania jakie serwował swoim partnerom z drużyny przez 3/4 swojego czasu przy piłce w tym spotkaniu.

Ogólnie to poza pierwszym kwadransem spotkania wydawało mi się (oczywiście do momentu zdobycia gola z rzutu karnego przez poczciwego kolege Antosia), że mecz jest mimo wszystko pod kontrolą ekipy Die Adler, a bramka wisi w powietrzu i jest tak naprawdę kwestią czasu... No bo co. Niemcy grali swój, powolny, leniwy atak pozycyjny usypiając szeregi przeciwnika, a tu ni z tąd ni z owąd kontrowersyjny karniaczek. Następnie rozdawanie żółtych za błache "przewinienia"...

Wydaję mi się (biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności jakie zaszły - sędzia, poprzeczki, kontuzje), że "coś" nie chciało, żeby Niemcy ten mecz wygrali. Ale cóż. Taka jest piłka i za to ją przecież i kochamy i jednocześnie czasem nienawidzimy, za tę jej cholerną brutalność i niesprawiedliwość.

Gratuluje dumnej Francji! Niech walczy w finale, bo widoku Krysi wznoszącej puchar już nie zdzierżę :)

Joker | 08.07.2016 01:34

Dobra, teraz juz tylko o meczu, nie ma sensu taka dyskusja...

Na pewno w 1.połowie Niemcy mogli się bardzo podobać, grali fajną, szybką i kombinacyjną piłke, wysoko pressowali Francuzów, z drugiej jednak strony tych naprawde dogodnych okazji to za wiele nie stworzyli (najlepsze to chyba te 2 główki w doliczonym czasie gry)... Zabrakło im niewątpliwie egzekutora, zabrakło im też odpowiedniej klasy zmienników, a o tych nie zadbał Loew... Przykro mi, ale jak się nie bierze najlepszych niemieckich skrzydłowych w ostatnich tygodniahc w Bundeslidze czyli Brandta i Bellarabiego, a trzeciego z nich czyli Sane wpuszcza się dopiero na ostatnie 10 minut jak się już d..a pali na całego to coż... Ale pan Loew wolał sobie wziąc na skrzydła Podolskiego i Schurrle, którym tak ufał że jak coś się nie układało to nawet nie spojrzał w ich strone, aby ich wpuścic z ławki...

Oczywiscie Loew miał też pecha polegajacego na tym, że najlepsi stoperzy Boateng i Hummels nie byli na tym turnieju na 100% zdrowi i wypadali mu w ważnych momentach (Hummels akurat za kartki), wypadł też jeden z lepszych pomocników na tym turnieju czyli Khedira, a także jedyny napastnik, który grał całkiem niezły turniej a wiec Gomez, a największym pechem była forma Mullera, która była tragiczna... Ten facet potrafi robic różnice, ale w takiej formie potrafił tylko irytowac iw szystko psuć, ciężko z kimś takim na szpicy bło zaksoczyć naprawde świetnie zorganizowanych i dobrze poukładanych Francuzów...

Trzeba gospodarzą oddać, że to był ich pod tym względem najlepszy mecz na turnieju, zagrali bardzo uważnie, blisko siebie, wiele strzałów wyblokowali, nawet Sagna i Evra, którzy generalnie grają słaby turniej jako tako trzymali poziom i poza kilkoma drobnymi błedami w ustawieniu sobie radzili, świetnie natomiast zagrała para stoperów, a zwłaszcza Umtiti, który na turniej pojechał przypadkiem (gdyby nie kontuzje to pewnie nawet nie byłby brany pod uwage w szerokiej kadrze), a okazał się najlepszym francuskim stoperem na tym turnieju i takim małym odkryciem, przynajmniej w kontekście reprezentacji, bo oczywiście jest to znany i ograny w Ligue 1 zawodnik...
Na plus ze strony Francuzów zasłużyła także para Matuidi-Pogba... Wielu miało wątpliwosci czy oni w parze sobie poradzą z grą defensywną, zwłaszcza z takim rywalem a okazało się iz pokazali dyscypline taktyczną, a także szybko potrafili organizowac kontry, które w finalnym etapie juz kapitlanie rozprowadzał Griezmann... Pogba dodatkowo z łatwością wygrywał pojedynki i był w ofensywie najgroźniejszym zawodnikiem francuskim oczywiście zaraz po Griezmannie, zwłaszcza w obliczu teog iż Payetowi ten mecz wyszedł srednio, no a dla Giroud kontra to nie jrst żywioł co pokazał w dwóch zmarnowanych przez siebie okazjach gdzie miał granie do kolegów, którzy mieliby okazje sam na sam z Neuerem, ale Giroud za długo czekał, zwlekał i był blokowany...

Oczywiscie można mówić, że Francuzi mieli troche szcześcia w tym meczu, że sedziowanie było lekko gospodarskie (choc dla mnie faul Pogby na Kroosie był jednak przed polem karnym), ale jednak trzeba oddać że to oni mieli w sumie lepsze okazje, a w drugiej połowie wręcz kontrolowali mecz, a Niemcy byli bezradni...

Griezmannowi po dzisiejszym meczu należy pogratulowac nie tylko świetnego występu (nie wiem czy to nie był najlepszy indywidualny występ na tym turnieju), ale także korony króla strzelców, bo przewagi 3 goli nad goniącą go stawką na pewno nie straci, raczej 4 czy nawet 3 goli nikt w finale nie strzeli, jest to niezwykle mało prawdopodobne... A te 6 goli to nie wiem czy nie jest najlepszy wynik od czasów Platiniego i jego 9 goli w 84 we Francji... Musiałbym to sprawdzić, ale pamiętam iż na poprzednim Euro to kilku zawodników miało po 3 gole, w Austrii i Szwajcarii Villa miał chyba 4 (w tym hat-trrick w grupie bodaj z Rosją, ale w półfinale szybko złapał kontuzje i potem juz nie grał), w Portugalii to nie pamiętam kto był królem, ale chyba Baros (4 lub 5 goli), w Belgii i Holandii to był Kluivert i chyba Milosevic z 5 golami, w Anglii to na pewno Shearer tylko nie pamiętam z iloma golami... Szwecje pamietam jak przez mgłe, więc tu sobie nie przypomne, a w RFN to bankowo v.Basten, ale ile miał goli to ie pamiętam, ale chyba 4...

Wezyr | 08.07.2016 01:40

Jest w tym jakaś sprawiedliwość.
Loew wyjął powołanie dla Bastiana z tyłka.
Nie da się tego wytłumaczyć, tak jak i powołań dla paru kolegów.
Do tego dochodzi zdezelowanie Mullera czy odpadnięcie Gomeza...
Basti pewnie sam się zdziwił że jedzie i jeszcze nieraz jest kapitanem,
nie czuł się pewnie.
Dwa ważne mecze i raz nie strzelił karnego, a drugi raz wyleciał z ręką do główki,
tym razem już skutecznie eliminując zespół.
Takie błędy są do wybaczenia gdyby jeszcze miał formę.
Niestety Loew niebezpiecznie zbliża się do starego błazna Del Bosque.
Jakieś podobieństwa są i w powołaniach i w grze, no i w losach tych mistrzowskich drużyn.
Jogi jako trener bardzo stracił w moich oczach, być może prawidłowo znajduje się w worze trenerów reprezentacyjnych, czyli głównie 3-4 rzutu
Jedyni nieźli mistrzowie toby byli Włosi. Tak to już jest w czasie bezkrólewia, że Włosi najbardziej przekonują. Nieźli też Chorwaci.
Niemcy byli przeciętni a i tak na tym turnieju się wyróżniali.
Mimo wszystko przegrać z TAKĄ wersją Les Bleus to była sztuka i Loewowi się udało.
Francja i Portugalia męczą piłkę, a cała reszta to już dno.
Nigdy więcej takiego turnieju i zespołów pokroju Walii w półfinałach

dalmare | 08.07.2016 04:19

Grizi. Dał się poznać w Atleti, a teraz- jak Anteusza, upaja go rodzima gleba. 0-2: zanim obrońca i golkiper popełnią swoje błędy, po prawej pola Niemców Grizi gra swą muzykę, z tego bierze się ta sytuacja. Wypracowywał ją też Pogba, i tym razem- dryblując zapamiętale- nie stracił, lecz wrzucił... Grizi czytał i był na miejscu.
Nie wiem jak zagrają Finał, lecz właśnie się skonsolidowali. Niemcy wymieniali dziś dziesiątki podań, lecz do karnego było w Celnych 4-4, w 2.połowie Niemcy Celnych zero, tak przynajmniej spisałam z transmisji Rai.
Zachowania obrońców niemieckich przy Rożnych, tak dziś, jak z Italią w 76', to chichot bogów. Dziś 45'+19sek, arb. Rizzoli rozmawia z asystentem Damato: karny- nie uczą się na błędach.
(Reklamowany przez Niemców epizod Kroos-Pogba 21' przed linią 16ki, kto nie widział: fullmatches > 1st half  > klatka 26:20)

Putifarre | 08.07.2016 07:25

Euro 2016 nie wygrają Niemcy, nie wygrają go też Anglicy, że o Rosjanach i Ukraińcach nie wspomnę... Nie jest ten turniej taki najgorszy ;-).

Wobec takiego, a nie innego ułożenia turniejowej drabinki i składu finału będę w nim trzymał kciuki za Portugalię, choć triumf Francuzów frustracji u mnie nie wywoła (gorzej byłoby z Niemcami, hehehe). Skoro nie ziściło się marzenie finału Polska-Włochy, to... się lubi, co się ma ;-).

Karny dla Francji bezdyskusyjny, nie ma co nawet strzępić języka po próżnicy. Szacunek dla sędziego!

I jeszcze o Polakach... Szkoda szansy! Nadużyciem byłoby powiedzieć, że POWINNIŚMY być w finale, bo i Portugalczycy, i nawet Szwajcarzy byli od nas chyba trochę lepsi, ale z czystym sumieniem można rzec, że w finale być MOGLIŚMY! Taka okazja - nawet, jeśli za 2 czy za 4 lata będziemy mieć obiektywnie lepszą reprezentację - może się prędko nie powtórzyć...

maras2422 | 08.07.2016 08:53

Byla ewidentna reka, brawo dla sedzie ,ze to dostrzegk, ukłony. Brawo Francja, brawo sedzia!!

17hazard | 08.07.2016 09:25

brawo francja! karny podyktowany prwaidlowo. nie ma co dalej ciagnac tematu. mamy finalistow. zostal ost mecz i za miesiac rusza PL :)

17hazard | 08.07.2016 09:41

no i cieszynka po bramkach mega, jeszcze na tle zalamanych niemcow :)

Piotrek1979 | 08.07.2016 10:31

Właściwie koledzy @Joker i @grabarzPSG napisali wszystko co sam chętnie bym napisał. Niewiem skąd biorą się ci wszyscy pseudo eksperci i skąd tyle nienawiści wśród kibiców.
Brawo Francja. Niektórzy wieścili pogrom Trójkolorowych, a jednak ta mocno krytykowana defensywa dała radę i w meczu z mistrzami świata Francja zagrała na zero z tyłu.
Fantastyczny mecz Griezmanna.

DennisFarina1 | 08.07.2016 13:50

[Żegnamy.Moderator]

bartolomeo | 08.07.2016 16:14

Francuzi wygrali i takie są fakty. Trzeba im za to pogratulować.

Moim zdaniem Loew powinien w przerwie z ławki wprowadzić Podolskiego. To jedyny napastnikopodobny zawodnik jakiego miał dostępnego w kadrze oprócz wypompowanego Muellera, no i tych paręnaście bramek w Turcji przynajmniej strzelił w tym zwycięską w finale krajowego pucharu... Goetze na placu to jak strzał w stopę. Mecz z Polską we Frankfurcie oraz towarzyski z Włochami to jedyne dobre występy tego gościa w kadrze w cyklu pomundialowym. Problem w tym, że Loew obecnie wyraźnie przywiązał się do niektórych nazwisk. W Niemczech są nieprzebrane rzeki talentu, repry u-19, u-17, u-21 regularnie wygrywają swoje turnieje bądź dochodzą minimum do półfinałów, repre olimpijska jedzie do Rio i też będzie tam jednym z faworytów przynajmniej do medalu- więc nie może się tu tłumaczyć jak Conte, że nie miał kogo powołać. Kiedyś potrafił odpalić Ballacka, mimo, że ten miał duże wpływy i jątrzył po odejściu mając jakichś tam zwolenników, umiał mimo jego kontuzji przygotować zupełnie nową repre AD 2010 z nowymi liderami, ze świetnie wprowadzoną młodzieżą. Teraz zabrakło tych odważnych męskich decyzji. Co tej kadrze wg Loewa, miał dawać Podolski, Bastian? Czemu nie pojechał Kramer, który już jakieś doświadczenie w repre ma, zamiast tego jedzie Weigl i Sane, którzy nie grają ani minuty w ważnych meczach ( nie liczę tych parunastu Leroya z Francją). Czemu nie pojechali Bellarabi i Brandt, którzy w mojej opinii- w ostatnich kolejkach Bundes wyglądali znacznie bardziej efektownie niż Marco Reus którego kontuzję tak opłakiwano? A na pewno obaj wyglądali lepiej niż Draxler czy Schurlee. Czemu nie pojechał Mathias Ginter, który początek sezonu w BVB na prawej obronie zagrał na wyższym poziomie niż Kimmich kiedykolwiek w kadrze czy Bayernie? Tak czy owak fani reprezentacji Niemiec nie mają co rozdzierać szat- 5 półfinał z rzędu wielkiego turnieju to wielkie osiągnięcie, którym nawet święcąca rok rocznie sukcesy w futbolu klubowym Hiszpania nie może się poszczycić.



euro2020.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy