REKLAMA
REKLAMA

Puchar Króla: Baskijski finał

dodał: sobmar  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  05.03.2020 23:08
Puchar Króla: Baskijski finał

Copa del Rey

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Athletic Bilbao przegrało w czwartek na wyjeździe z Granadą 1:2, ale wobec zwycięstwa 1:0 w pierwszym meczu zapewniło sobie awans do finału Pucharu Króla. Baskowie zagrają w nim po raz pierwszy od 2015 roku, a ich przeciwnikiem będzie lokalny rywal Real Sociedad.

W pierwszej połowie gole nie padły, a Granada objęła prowadzenie trzy minuty po przerwie. W pole karne dośrodkował Dawrin Machis, a celnie główkował Carlos Fernandez. Druga bramka padła w 76. minucie i znowu w roli podającego wystąpił Machis, a German Sanchez z bliska wpakował piłkę do siatki.

Kluczowego, jak się potem okazało, gola dla gości strzelił sześć minut później, po podaniu Mikel Vesgi, Yuri Berchiche. Jak się potem okazało, zapewnił on w ten sposób swojej drużynie awans.

Granada - Athletic Bilbao 2:1 (0:0)

1:0 C. Fernandez 48'
2:0 G. Sanchez 76'
2:1 Berchiche 82'

Pierwszy mecz: 0:1
Awans: ATHLETIC

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Joker | 05.03.2020 23:32

Dobrze, że Yuri uratował w końcówce atrakcyjny skład finału :)

Real Madridista | 05.03.2020 23:55

Heh, dokładnie Joker.
Granada co prawda była takim romantycznym przypadkiem, ale jednak baskijski finał powinien być ciosem ;-)
Pzdr.

Krax | 06.03.2020 01:25

A ja mimo tego, że również chciałem baskijski finał, to kibicowałem Granadzie, tak zwyczajnie, bo po prostu byli dzisiaj lepsi i nie sądzę, że z nimi finał byłby mniej atrakcyjny sportowo. Aczkolwiek marketingowo już na pewno tak. Granada naprawdę potrafi zagrać na wysokiej intensywności i całkiem dobrze się ich ogląda.

Athletic na pewno musi poprawić grę do finału, ale gratulacje dla ich kibiców :) Finał na pewno będzie pod napięciem :)

redsik | 06.03.2020 05:51

no to finał mamy taki jak chyba każdy przypuszczał, derby Baskonii i będzie ciekawie, już czekam na ten finał trzymam kciuki za RSSS, mecz na pewno będzie zacięty.

mad_PD | 06.03.2020 06:12

Finały rządzą się własnymi prawami, dlatego nie wskazuje faworyta, tymbadziej że finał na neutralnym gruncie. Dziś Athletic miał wiele szczęścia, a Granada przegrała ten dwumecz mimo wszystko sprawiedliwie, bowiem.w 1 meczu Los Leones byli o parę klas lepsi.
Teoretycznie RSSS faworytem, ale czy ma to jakieś znaczenie? Piłkarsko lepsi, forma lepsza, ale niech tylko Athletic strzeli gola jako pierwsi, to zaczną się problemy.
To nie tylko atrakcyjny finał, ale również ciekawy Superpuchar, atrakcyjny futbol,bo zwykle po słabym sezonie Athletic Club ma w zwyczaju grać dobre sezony. Ciężko po takim sukcesie jednak, jakim jest niewątpliwie awans/ triumf do/w finale, zmienić trenera na kogoś kto preferuje atrakcyjniejszy futbol z pomysłem na grę.

MikeMike | 06.03.2020 06:39

Faworytem w finale na papierze wydaje się być RSSS. Slusznie trzeba zauważyć, że finał rządzi się swoimi prawami. 18 kwietnia, oglądajcie!

Joxerek | 06.03.2020 08:30

Oczom nie mogłem uwierzyć jak Garitano, chyba pierwszy raz w życiu zmienił taktykę w trakcie meczu z tego żałosnego 3-4-1-2 na 4-2-3-1... ale chłop musiał mieć pełne gacie w trakcie podejmowania tej decyzji ;) Pewnie waliło na wysokość loży honorowej ;) A i musi postawić duża flachę Machisowi bo ten chłop ma papiery na bycie świetnym zawodnikiem ale intelektualnie na murawie prezentuje poziom trawy... ;)

Mecz do zapomnienia. Garitano jakoś doczłapał do tego finału chociaż robił wszystko żeby tak nie było ;) Chłop wyszedł wczoraj osrany na ten mecz tym swoim żałosnym ustawieniem, które rozszyfrowali już niemal wszyscy w La Liga i próbował się bronić. Nawet "polska myśl szkoleniowa" wie że obrona wyniku 1-0 jest bezsensowna, chyba że ma się skład przetrzebiony kontuzjami i nie ma się po prostu wyjścia. A tutaj Garitano mógł spokojnie powtórzyć wariant z pierwszego meczu bo Granada była słabiutka i tylko po stałych fragmentach gry była w miarę groźna. Tutaj zadziwił mnie Nunez, który zagrał bardzo słabo, szczególnie w powietrzu a w tym elemencie zawsze był bardzo dobry. W ataku brak pomysłu no ale trudno się dziwić skoro trener zarządził totalną defensywę i ograniczył liczbę piłkarzy w przedniej formacji do 3...

Garitano dostał więc szansę na spierdzielenie kolejnego meczu. Real Sociedad jest jak najbardziej do ogrania co pokazało Mirandes, któremu zabrakło tylko trochę umiejętności by pokonać rywali. W Athletic ta jakość jest tylko niestety trener d..a ;)



euro2020.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy